Rozmowy odbędą się w trakcie posiedzenia zespołu ds. prawa pracy i układów zbiorowych Komisji Trójstronnej (KT). Rząd, związki zawodowe oraz pracodawcy ocenią obowiązywanie ustawy antykryzysowej, która przestanie obowiązywać 1 stycznia 2012 r. i ustalą, które zawarte w niej rozwiązania powinny nadal być stosowane.

Zdaniem związków zawodowych konieczne jest ograniczenie terminu, na jaki zawiera się umowy na czas określony do maksymalnie 24 miesięcy. Pracodawcy proponują jednak, aby było to 36 miesięcy.

– Sądzę, że porozumienie w tej sprawie jest możliwe – mówi Janusz Łaznowski z NSZZ „Solidarność”, członek wspomnianego zespołu KT.

Firmom z kolei najbardziej zależy na możliwości wydłużania okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy. Dzięki temu rozwiązaniu pracodawcy mogą zwiększać wymiar czasu pracy w okresie koniunktury i proporcjonalnie obniżać go, gdy nie ma zamówień. Łatwiej mogą więc dostosować się do nieprzewidywalnej w czasach kryzysu sytuacji gospodarczej.

– Przede wszystkim należałoby określić zasady wyłaniania przedstawicieli pracowników, którzy mogą negocjować takie wydłużenie z pracodawcą. Nie chcemy, aby dochodziło do przypadków, gdy takich przedstawicieli wskazują same firmy – mówi Janusz Łaznowski.

Związki nie chcą także, aby okresy rozliczeniowe trwały aż 12 miesięcy. Pracodawcom z kolei zależy, aby można było je wprowadzać także w firmach, które nie są objęte układami zbiorowymi lub w których nie ma organizacji związkowych.

Rozmowy mogą dotyczyć również dopłat do pensji dla osób zagrożonych zwolnieniem, o które można było ubiegać się na podstawie ustawy antykryzysowej. Partnerzy społeczni podkreślają, że w tej sprawie decydujące zdanie będzie miał rząd. To od niego zależy bowiem, czy znajdą się pieniądze na ten cel.

Jeśli dojdzie do porozumienia, trzeba będzie rozstrzygnąć, czy wspomniane propozycje zostaną wprowadzone na stałe do kodeksu pracy, czy też jedynie na określony czas w specustawie. Związki chcą, aby ograniczenie możliwości zawierania umów terminowych znalazło się w k.p. Z kolei firmom zależy, aby wprowadzić tam także przepisy o okresach rozliczeniowych.

kto zyska kto straci

pracodawcy

Nie będą mogli zawierać terminowych umów o pracę np. na pięć lat

Zyskają możliwość łatwiejszego dostosowania się do sezonowych wahań zamówień

Później wypłacą dodatki za pracę w nadgodzinach

pracownicy

Po dwóch lub trzech latach pracy na czas określony ich umowy przekształcą się w stałe kontrakty

W okresach wzmożonych potrzeb pracodawcy będą pracować dłużej

Później otrzymają dodatki za pracę w nadgodzinach

Dobry moment na porozumienie

Jacek Męcina, przewodniczący zespołu prawa pracy i układów zbiorowych Komisji Trójstronnej, PKPP Lewiatan, Uniwersytet Warszawski

Wierzę, że wykonana przed ponad dwoma laty praca nad niektórymi rozwiązaniami pakietu nie może pójść na marne. Zwłaszcza że niektóre z nich, jak wydłużony okres rozliczeniowy, okazały się ważne dla gospodarki. Od blisko roku negocjujemy w Zespole Prawa Pracy Trójstronnej Komisji i wydaje się, że jesteśmy blisko porozumienia. Uważam, ze spowolnienie gospodarcze, a co gorsza zagrożenie kryzysem i problemy firm z utrzymaniem zatrudnienia na dotychczasowym poziomie powinny wszystkich motywować do przyjęcia jak najszybciej tych regulacji, najlepiej na stałe. Jak pokazuje doświadczenie, nawet jeśli pozostaną pewne rozbieżności, najwyższy czas, aby rząd szybko podjął działania legislacyjne.