Akcja zbierania podpisów rozpoczęła się w piątek w siedzibach Solidarności w całym kraju. Henryk Nakonieczny z prezydium Komisji Krajowej poinformował, że Solidarność planuje także rozszerzyć sposób zbierania podpisów, wykorzystując zwiększone natężenie przedświątecznego handlu. "Podpisy planujemy również zbierać przed hipermarketami" - powiedział.

Decyzję o rozpoczęciu akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum ws. zachowania obowiązującego wieku emerytalnego podjęła w czwartek Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność".

W piątek w trakcie briefingu prasowego zorganizowanego w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach przewodniczący związku Piotr Duda powiedział, że o poparciu dla akcji zbierania podpisów będzie rozmawiał także z innymi związkami, jak również z pracodawcami, partiami opozycyjnymi, środowiskami kobiecymi, "wszystkimi, którzy będą chcieli wypowiedzieć się w tym temacie".

Dodał, że związek jest gotowy do walki merytorycznej i nie pozwoli, aby rząd ignorował reprezentantów pracowników. "Jestem w stanie stanąć na czele protestów, ale to jest ostateczność" - zakomunikował Duda.

Henryk Nakonieczny powiedział, że korzyści z wydłużenia wieku emerytalnego będą - w jego ocenie - pozorne i krótkotrwałe, dlatego należy szukać rozwiązania, które da większe wpływy do systemu, poprzez m.in. wzrost liczby ubezpieczonych, czyli zatrudnionych, odpowiednie tempo wzrostu wynagrodzeń oraz zastępowanie umów zleceń, umów o dzieło - umowami o pracę.

W trakcie dwudniowych obrad w Katowicach (czwartek i piątek) Komisja Krajowa podjęła także uchwałę o ustanowieniu roku 2012 Rokiem Stabilnego Zatrudnienia. W specjalnej uchwale podkreślono, że zatrudnianie pracowników w niepełnym wymiarze czasu pracy, na umowy na czas określony, na umowy-zlecenia lub umowy o dzieło, a także przymusowe samozatrudnienie - "są zagrożeniem dla godności pracownika". Duda nazwał je "umowami śmieciowymi" i ocenił jako "patologię", bo m.in. znacząco obniżają przyszłe świadczenia emerytalne.

W czwartek Duda powiedział, że opowiedział się za referendum, ponieważ - jego zdaniem - zapowiedź premiera Donalda Tuska dotycząca podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (do 67 lat), miała na celu przede wszystkim przypodobanie się agencjom ratingowym.

Za uchwałą w tej sprawie opowiedziało się w Katowicach 77 członków Komisji Krajowej, nikt nie był przeciw. W dyskusji i głosowaniu członkowie Komisji Krajowej jednogłośnie poparli projekt zbierania podpisów.

Uchwała określa treść pytania, które znajdzie się we wniosku o referendum: "Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?".