Szybko przybywa osób całkowicie biernych zawodowo – w ciągu roku ich liczba wzrosła o niemal 50 tys. – do 437 tys. Większość to osoby po 45. roku życia. Twierdzą, że zniechęciły się długimi poszukiwaniami pracy.
Publikacja: 9 grudnia 2011, 06:10 Aktualizacja: 9 grudnia 2011, 11:15
Stopa bezrobocia wynosząca obecnie 12,1 proc. uwzględnia jedynie osoby zarejestrowane w urzędach. Okazuje się jednak, że oprócz tego mamy poważny problem z grupą całkowicie bierną zawodowo – nie tylko bez zajęcia, ale też zniechęconą do jego poszukiwania. Na koniec trzeciego kwartału takich osób było aż 437 tys., czyli o 12,3 proc. więcej niż rok temu – wynika z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), przeprowadzanych regularnie przez GUS.
Wg ustaleń „DGP” aż 84,2 proc. (368 tys.) spośród nich ma doświadczenie zawodowe, czyli wcześniej pracowało. – Tak szybko rosnąca liczba osób, które straciły wiarę w znalezienie płatnego zajęcia, nie jest przypadkowa – ocenia Karolina Sędzimir, ekonomistka z PKO BP. Jej zdaniem to efekt trudnej sytuacji na rynku pracy, gdzie ofert zatrudnienia jest obecnie jak na lekarstwo. W pierwszych trzech kwartałach tego roku pracodawcy zgłosili ich do pośredniaków zaledwie 608 tys. – o 26 proc. mniej niż przed rokiem. – Wprawdzie do urzędów trafia tylko około jednej czwartej wszystkich ofert zatrudnienia, ale i tak na rynku jest ich zdecydowanie mniej niż przed rokiem, co ma odzwierciedlenie w stopie bezrobocia – zauważa Sędzimir.
Zgadza się z tym Jacek Santorski, psycholog biznesu. – Coraz trudniej o etat jest nawet w Warszawie, do której z nadzieją na znalezienie zajęcia przyjeżdżają tłumy z całego kraju – mówi. Jego zdaniem wiele osób zniechęca się do poszukiwania pracy, kierując się nie tylko własnymi frustracjami, lecz także doświadczeniami swojego środowiska.
Najświeższe badania BAEL potwierdzają też tezę, że im jesteśmy starsi, tym trudniej znaleźć nam pracę i jednocześnie szybciej zniechęcamy się do jej poszukiwania. 65,9 proc. osób biernych zawodowo, które nie chcą już szukać nowego zajęcia, ma 45 lat i więcej. – To ludzie, którzy na ogół mają niskie wykształcenie i po rocznych lub dłuższych nieudanych próbach znalezienia zatrudnienia zdecydowały się na wieloletnie oczekiwanie na świadczenia emerytalne – uważa Konrad Turek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W grupie nieszukających pracy są jednak także osoby młode, nierzadko lepiej wykształcone. – One także mają przykre doświadczenia. Część z nich nie mogła znaleźć nawet bezpłatnego stażu – zwraca uwagę Santorski.
W szczególnie trudnej sytuacji są osoby z małych miast i wsi. Tam często znalezienie płatnego zajęcia graniczy z cudem, bo inwestycji tworzących nowe miejsca pracy jest bardzo mało. Tymczasem eksperci ostrzegają, że będzie jeszcze trudniej. – Tylko w grudniu może przybyć 90 tys. bezrobotnych – szacuje Sędzimir. Jednocześnie będzie narastała atmosfera rezygnacji wśród tych, którzy szukają zajęcia rok lub dłużej. – Zniechęcenie jest pochodną długości czasu pozostawania na bezrobociu – twierdzi Urszula Kryńska, ekonomistka Banku Millennium. A wśród zarejestrowanych bezrobotnych dłużej niż rok zajęcia szuka już blisko 940 tys. osób, czyli ponad połowa.
komentarz prawny
Grzegorz Ruszczyk, radca prawny z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy
Aby otrzymać zasiłek, trzeba mieć status bezrobotnego. Przepisy przewidują wiele przesłanek, które o tym decydują. Najważniejsze to: ukończenie 18. roku życia, nieosiągnięcie wieku emerytalnego, niewykonywanie pracy zarobkowej, ale też jej poszukiwanie oraz rejestracja w urzędzie pracy. Bezrobotny ma prawo do zasiłku, jeżeli w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania łącznie przez co najmniej 365 dni był zatrudniony i osiągał wynagrodzenie w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Do tych 365 dni zalicza się także niektóre inne okresy, np. przebywanie na urlopie wychowawczym.
1: Jo z IP: 212.160.172.* (2011-12-09 09:26)
Czas na aktywizację pracodawców. Tak! Nie bezrobotnych, tylko pracodawców! Przez lata zarejestrowania w urzędzie pracy ukończyłam już trzy kursy pisania CV i rozmów kwalifikacyjnych oraz zostałam skierowana do programu pomocy kobietom wykluczonym z aktywności zawodowej z powodu wieku, braku kwalifikacji, niepełnosprawności lub samotnego wychowywania dzieci. Wszystko obowiązkowe pod groźbą pozbawienia statusu bezrobotnej. A potrzebuję tylko jednego: PRACY!!!
2: g z IP: 83.238.13.* (2011-12-09 10:34)
wystarczy inna organizacja i wszystko bedzie cykać jak w zegarku. tylko tusk sie boi, palikot rosnie w sile ale jeszcze za slaby by forsowac zdecydowane reformy, kaczynski daleko nie zajedzie na psychotropach i z krytyka bez pomyslow, psl bedzie tracilo bo ile mozna utrzymywac rolnikow, i tych ktorzy sie pod nich podszywaja, sld - liczy na uzdrowienie ale nic tego, korwin zbyt agresywny. szansa w palikocie na równość praw i likwidację dziury panstwowej, bo zasadniczo to on jest miljonerem i jako jedyny politykuje dla satysfakcji. wygra w następnych wyborach, mam nadzieje ze nastapi to przed polskim bankructwem przewidzianym za kilka lat. tak jak bakructwo grecji odbędzie sie formalnie 12.12.2011. G.
3: robol z IP: 79.187.88.* (2011-12-09 12:27)
Tusk szykuje nam eutanzazyjne reformy emerytalne
W 2008 roku w Polsce mężczyźni żyli przeciętnie 71,3 lata. Przeciętna dla całej Unii średnia długość życia mężczyzny wynosi około 78 lat. Tusk podnosząc wiek emerytalny do 67 lat dla mężczyzn funduje im de facto 4 lata emerytury, przy 42 okresie składkowym, zakładając, że emeryt ukończył studia wyższe. Jeśli ktoś po gimnazjum, liceum nie podejmuje studiów na cztery lata emerytury będzie musiał pracować około 47 lat, albo więcej. Oczyiwiście mówimy o średniej, bowiem wielu mężczyzn do emerytury po prostu nie dożyje, a całość zgromadzonych składek zgarnia w takim wypadku państwo.
Najdłużej w całej Unii Europejskiej żyją mieszkańcy ciepłych krajów południa Europy i bogaci bogatych krajów północy, jak Niemcy, czy Norwedzy. Niestety polscy mężczyźni nie są ani południowcami, ani Niemcami, czy Holendrami. Ze swoją średnią sytuują się gdzieś w ogonie Europy i Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas nawet Czechy i Słowenia.
Owszem, Berlisconi zapowiedział ostatnio podwyższenie wieku emerytalnego we Włoszech do 67 lat, ale przecież Włosi żyją przeciętnie ok. 80 lat, będą więc pobierali emeryturę średnio przez 13 - 14 lat.
Natomiast to, co proponuje nam Tusk oznacza, że przeciętny mężczyzna, mocno już schorowany i niedołężny, bo stan zdrowotny ludności polskiej jest nagorszy w Europie, pożyje na głodowej emeryturze góra 3 - 4 lata, składki zaś będzie płacił średnio 44 lata.
Gołym okiem widać, że to co wymyślił Tusk do spółki z hochsztaplerem z Londynu oznacza praktyczne pozbawienie mężczyzn efektów ich pracy, a u schyłku życia skazanie na nędzną wegetację. Na nic zdaje się szczekanie wiernych Tuskowi "ekspertów" i dziennikarskich najmimord, że cała Europa podnosi wiek emerytalny. Wykazałem bowiem, że praktycznie w całej Europie mężczyzna przebywa na emeryturze kilkanaście lat, zaś w Polsce dzisiaj około 6, a po eutanazyjnej "reformie" będzie przebywał na emeryturze jedynie 3 lata.
Na ten przekręt zgody nie ma i być nie może. Jeszcze nie ostygły konta po ostatnim skoku stulecia, gdy Tusk z Rostowskim wypatroszył i rozpieprzył Bóg jeden wie gdzie pieniądze z prywatnych kont obywateli gromadzonych od lat w Funduszach Emerytalnych. Teraz chce ich pozbawić nawet tych nędznych sześciu lat odpoczynku pod koniec życia, gdy pracować ze względu na wiek i zdrowie już raczej trudno. Na to zgody nie było i nie będzie.
Owszem, nie mam nic przeciwko, żeby nierząd Tuska z nim samym na czele przeszli na emeryturę w wieku 80 lat, albo nawet zmarli przed terminem. Ale od wieku emerytalnego zwykłych obywateli im wara, bo każda łapa podniesiona na cudze pieniądze zostanie odcięta.
4: Bambaryło z IP: 188.121.4.* (2011-12-09 12:42)
Konrad Turek nie bardzo orientuje się w tym co się wokół dzieje.Człowieku! jakie wieloletnie oczekiwanie na świadczenia emerytalne! Mam aż kilkunastu znajomych którzy maja po 45 lat i więcej a na kącie przepracowane lata tylko na umowę o dzieło i umowę zlecenie!!! Ci ludzie nie będą mieli żadnej emerytury,renty ni ubezpieczenia!!! Za kilanaście lat kiedy roczniki lat 60-tych wejdą w wiek emerytalny,nastapi inwazja bezdomnych nędzarzy!
Prujemy ostro do przodu,ale w kierunku krajów trzeciego świata.
5: zniechęcony z IP: 89.230.64.* (2011-12-10 03:47)
CORAZ RZADZIEJ W KOMENTARZACH POJAWIAJĄ SIĘ INFORMACJE WARTE CZYTANIA. WIĘKSZOŚĆ ŚWIADCZY O NIEWIARYGODNEJ GŁUPOCIE PISZĄCYCH. INTERNET DOTARŁ DO MAS NIEPRACUJĄCYCH. CYFRYZACJA SPOŁECZEŃSTWA Z NIZIN. I NIEROBÓW. komentarze polityczne półgłówków. A jak poza polityczne to takie jak tej pani co to postuluje aktywizację pracodawców. I ona myśli, że warto ją zatrudnić? Do czego???
6: 81 z IP: 89.230.47.* (2011-12-10 13:49)
Czy RZĄD nie wie czy pali Głupa ,w każdym _prawie -przedsiębiorstwie połowa ludzi pracuje na czarno pytam się gdzie jest INSPEKCJA PRACY ,ludzie zatrudnieni legalnie podpisują zarobki 1380 zl ,resztę dostają do ręki i co o tym nikt nie wie ? pracodawcy sie bogacą ,czy to nie widać na budowach ,autostradach itp ,że od rana do późnych godzin pracują ci sami ludzie -a gdzie drugie zmiany? - i tak od poniedziałku do soboty ,i nikt tego nie widzi ? w takim razie po co nam IP zwolnic tych LENI i już ile kasy w budżecie na co oni potrzebni ,chyba żeby brać KOPERTY ,bo jak inaczej to zwać ?
7: bezrobotny z IP: 89.78.49.* (2011-12-13 12:33)
zgadzam się z Jo. Ja też już nie szukam pracy. Po co szukać czegoś czego nie ma. Szukasz-nie szukasz efekt ten sam. Mam wykształcenie wyższe, jestem osobą młodą, jeszcze mam zasiłek. Jak sie skończy trzeba będzie iść do MOPS. Z czegoś trzeba żyć. Państwo powinno płacić skoro młodzi wykształceni nie mogą znaleźć pracy!
8: aga z IP: 178.183.240.* (2012-03-09 18:25)
w rodzinie mojej kobieta lat 47 rok bez pracy zero perspektyw wcale nie bez wykształcenia, LO, matura, 2-letnie studium ekonomiczne nic tylko popaść w depresję
9: Kóń Dóńęk z IP: 37.209.130.* (2012-05-11 11:06)
Właśnie chcę zatrudnić bezrobotnego na umowę-zlecenie z płacą 25 zł/h brutto. I on mi odpisuje, że jemu się nie opłaca wychodzić z domu i przebierać w robocze ciuchy, bo:
Koszty pracownika:
PŁACA BRUTTO 25 zł
ubezpieczenie:
emerytalne 2,44 zł
rentowe 0,38 zł
chorobowe 0,61 zł
zdrowotne 1,94 zł
zaliczka na PIT 5 zł
PŁACA NETTO 14,63 zł (!!!)
Koszty pracodawcy:
PŁACA BRUTTO 25 zł
Ubezpieczenie:
emerytalne 2,44zł
rentowe 1,62 zł
wypadkowe 0,45 zł
ZUS łącznie koszty pracodawcy 4,51 zł
ŁĄCZNY KOSZT WYNAGRODZENIA 29,52 zł (!!!)
Te sq...y pod flagą III RP z każdych 29 zł 52 groszy ponoszonych przez pracodawcę zostawiają pracownikowi tylko 14 złote 53 grosze, a więc mniej niż połowę!! To Hitler w III Rzeszy był bardziej łaskaw (co już nie raz wskazywał JKM i UPR)!!
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.