Rodzice mogą przedłużyć czas pobytu dziecka w żłobku powyżej 10 godzin. Za dodatkową opiekę muszą jednak zapłacić. Taką możliwość przewiduje ustawa żłobkowa. Eksperci wskazują, że ze względu na dobro dziecka, nie powinno ono tak długo przebywać poza domem.

Jak sprawdziliśmy, opiekunowie bardzo rzadko korzystają z takiej możliwości. Co więcej starają się punktualnie odbierać dzieci, bo część samorządów tylko za spóźnienie i rozpoczęcie 11. godziny pobytu każe im dodatkowo płacić.

Małe zainteresowanie

– Na 4,5 tys. miejsc ponadwymiarowa opieka była sprawowana we wrześniu nad 33 dziećmi, a w październiku nad 62 – mówi Bożena Przybyszewska, dyrektor zespołu żłobków miasta stołecznego Warszawy.

Sporadyczne, pojedyncze wypadki dłuższego pobytu malucha odnotowano też m.in. w Łodzi, Bydgoszczy, Lublinie i Katowicach.

– Jeden rodzic rozważał takie rozwiązanie, ale ostatecznie żaden nie zgłosił do nas potrzeby stałego wydłużenia opieki np. przez określony dzień w tygodniu – mówi Halina Mazur, dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków w Łodzi.

Również w Rzeszowie w trakcie konsultacji przeprowadzanych z rodzicami przed wejściem w życie ustawy z 4 lutego 2011 r. w opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45 poz 235) nie wskazywali na konieczność objęcia malucha dłuższą opieką.

– W naszym mieście najpopularniejsze są pakiety 8- i 9-godzinnej opieki, które uwzględniają też czas potrzebny rodzicowi na powrót z pracy i odebranie malucha – mówi Krystyna Kotnik-Szewczyk, dyrektor Wrocławskiego Zespołu Żłobków.

Co więcej niektóre żłobki same zniechęcają rodziców do takiego działania.

– Oczywiście informujemy ich o takiej możliwości, ale jednocześnie tłumaczymy, że ze względu na prawidłowy rozwój dziecka lepiej, żeby jego pobyt w żłobku ograniczał się tylko do tego czasu, który rodzic spędza w pracy i w drodze do niej – mówi Adam Dylus, dyrektor Żłobka Miejskiego w Katowicach.

Większość gmin nie zdecydowała się też na określenie czym są szczególnie uzasadnione przypadki objęcia dłuższą opieką, o której mówi ustawa. Jednym z wyjątków jest tu Warszawa, która w regulaminie organizacyjnym określiła, że wniosek o objęcie dłuższą opieką może być złożony, np. ze względu na chorobę rodzica, dłuższą delegację oraz nagłą zmianę jego sytuacji życiowej.

Opłata za spóźnienie

Innym powodem, który też może zniechęcać rodziców do zostawiania malucha w żłobku na dłuższy niż 10-godzinny pobyt, jest konieczność wniesienia dodatkowej opłaty, która jest pobierana za każdą ponadwymiarową godzinę opieki. Jej wysokość ustalają radni gminy w tej samej uchwale, która dotyczy standardowych opłat za pobyt i wyżywienie.

– Jest ona dość wysoka, bo wynosi 35 zł za 11 i kolejną godzinę pobytu – mówi Anna Kornacka, dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków w Lublinie.

Z kolei w Łodzi wynosi ona 14 zł, we Wrocławiu 20 zł, w Bydgoszczy i Katowicach 30 zł, a w Gdańsku 50 zł.

Ponadto niektóre samorządy tę dodatkową opłatę pobierają nie tylko w sytuacji, gdy rodzic w podpisywanej ze żłobkiem umowie określa większą liczbę godzin pobytu dziecka, ale też jeżeli spóźnia się z odbiorem dziecka i przekracza czas 10-godzinnej opieki o kilkanaście minut.