W przyszłym roku Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) przeprowadzi blisko 90 tys. kontroli u pracodawców. Tak wynika z Programu działania PIP na 2012 rok, który wczoraj przyjęła Rada Ochrony Pracy (ROP).

Priorytetem dla inspektorów ma być sprawdzanie tych przedsiębiorstw, w których występuje najwięcej zagrożeń dla życia i zdrowia pracowników. W szczególności kontrolowani będą pracodawcy z branży meblarskiej, ceramicznej, obróbki metali i motoryzacyjnej (w tym produkujący części do samochodów).

Częściej będą wizytowane także firmy, w których najczęściej dochodzi do przypadków łamania prawa. Dlatego ze wzmożonymi kontrolami muszą się liczyć przedsiębiorstwa budowlane, hotele i restauracje, właściciele placówek handlowych oraz rolnicy (przede wszystkim z branży sadowniczej).

Szczególnemu nadzorowi będą podlegać także nowo powstałe przedsiębiorstwa. W razie ujawnienia nieprawidłowości w takich firmach inspektorzy pracy mogą odstąpić od nałożenia mandatu i poprzestać na pouczeniu zaczynającego działalność pracodawcy. Umożliwia im to ustawa z 9 czerwca 2011 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 142, poz. 829).

Łącznie w 2012 r. tylko 12 proc. wszystkich kontroli w firmach (około 10,5 tys.) będzie przeprowadzonych w wyniku zadań zaplanowanych przez centralę PIP. Inspekcja zakłada, że co trzecia wizyta w przedsiębiorstwach będzie przeprowadzana na podstawie skarg pracowników.

– W przyszłym roku PIP powinna dodatkowo zwrócić uwagę także na sprawdzanie terminowości wypłat wynagrodzenia za pracę – mówi Zbigniew Żurek, wiceprezes BCC, członek ROP.

Rada chce również, aby inspekcja częściej zajmowała się też tzw. śmieciowymi umowami o pracę. Będą badane przypadki, gdy firma zawiera kontrakty cywilnoprawne w warunkach, w których powinny być podpisywane umowy o pracę.

PIP ma także przeanalizować skuteczność skarg, jakie inspektorzy składają do prokuratury, oraz sprawdzić szczegółowo agencje pracy tymczasowej, które wysyłają pracowników za granicę. Z ubiegłorocznych kontroli wynika, że połowa agencji łamie przepisy o rejestracji takiej działalności, a co piąta nieprawidłowo sporządza umowy z osobami, które kieruje do zagranicznego pracodawcy.