Zdaniem związkowców rząd złamał przepisy, przyjmując projekt ustawy okołobudżetowej na ostatnim posiedzeniu 22 listopada. Został on bowiem przedstawiony „Solidarności” 14 listopada, co oznacza, że na jego zaopiniowanie związek miał jedynie siedem dni (bieg terminu rozpoczyna się dzień po doręczeniu projektu).

Tymczasem zgodnie z art. 19 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r., nr 79, poz. 854 z późn. zm.) ma on 30 dni na przedstawienie opinii. Termin ten może zostać skrócony do 21 dni ze względu na ważny interes publiczny (wymaga to szczególnego uzasadnienia). Jak podkreśla „Solidarność”, rząd nie zachował żadnego z tych terminów.

– Rząd drwi z zasad dialogu społecznego – uważa Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Nie wyklucza, że oprócz ewentualnej skargi do TK związek rozpocznie również akcje protestacyjne w tej sprawie. Do Bronisława Komorowskiego, prezydenta RP, skierowany zostanie natomiast apel o zwrócenie uwagi na bezprawne zdaniem związków działania rządu.

„Solidarność” podkreśla, że ustawa okołobudżetowa zawiera rozwiązania ważne m.in. dla pracowników, a więc w szczególności wymagające konsultacji z partnerami społecznymi. Przyjęte już przez rząd przepisy zakładają m.in. zamrożenie płac w sferze budżetowej oraz zamrożenie podstawy naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Przewidują także, że ze środków przekazywanych przez pracodawców do Funduszu Pracy (FP) będą nadal w 2012 roku finansowane wydatki na kształcenie lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych. Takie działanie krytykują z kolei pracodawcy, bo ich zdaniem środki z FP powinny być przeznaczane na aktywizację bezrobotnych.

Wątpliwości dotyczące zgodności ustawy z konstytucją zgłaszali już wcześniej prawnicy. Przyjęty już przez rząd projekt zamraża bowiem także pensje sędziów i prokuratorów. Już w lipcu tego roku Krajowa Rada Sądownictwa zapowiadała, że może zwrócić się o zbadanie zgodności takiego rozwiązania z ustawą zasadniczą.