Od 1 stycznia 2012 r. gminy mogą się spodziewać wsparcia finansowego z budżetu na prowadzenie przedszkoli.

Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, którym na najbliższym posiedzeniu zajmie się Sejm.

360 tys. pięciolatków uczy się obowiązkowo w przedszkolach

Rząd poprze

Propozycje przygotował klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL). Wejście w życie tych zmian jest niemal pewne, bo zyskały one wstępne poparcie rządu.

– Rozmawiałem z Krystyną Szumilas, ministrem edukacji narodowej, i otrzymałem zapewnienie, że rząd poprze nasze propozycje – mówi Zbigniew Włodkowski, poseł PSL i były minister MEN.

Tłumaczy, że rozwiązania pod wieloma względami są zbieżne z tymi rządowymi, który pod koniec poprzedniej kadencji nie zostały uchwalone.

Wtedy również klub parlamentarny PSL doprowadził do przyjęcia przez Sejm zmian w systemie oświaty w zakresie szkolnictwa zawodowego.

W nowej kadencji koalicjant postanowił się zająć realizacją pozostałej części rządowego projektu.

Nowy projekt zakłada, że już od stycznia 2012 r. samorządy otrzymają wsparcie na wszystkich pięciolatków, który obowiązkowo uczęszcza do przedszkola, a 2014 roku to wsparcie obejmie również każdego czterolatka.

– Rozumiemy trudną sytuację budżetową i proponujemy, aby gmina na jednego pięciolatka, i w przyszłości czterolatka, otrzymała 50 proc. tego, co przypada w przeliczeniu na jednego ucznia, czyli około 2,6 tys. zł – mówi Zbigniew Włodkowski.

Dodaje, że większego sprzeciwu nie powinien również zgłaszać minister finansów, bo rządowy projekt przewidywał aż 90 proc. kwoty otrzymanej na jednego ucznia.

60 proc. dzieci w wieku 3 – 5 lat uczęszcza do przedszkoli

Dodatkowe pieniądze

Z wyliczeń ludowców wynika, że budżet na ten cel w 2012 r. wyda około 900 mln zł, podobnie też w kolejnym. W 2014 r. – 1,9 mld zł, a 2015 r. – o 100 mln zł więcej.

Kwota w kolejnych latach będzie nieznacznie rosła. Łącznie przez cztery lata do gminnych przedszkoli może trafić sześć miliardów złotych.

Samorządy na przedszkola będą otrzymywać dotację, a nie tak jak w przypadku szkół – subwencję.

Ta formuła oznacza, że jednostki samorządu terytorialnego otrzymanych pieniędzy nie będą mogły przekazywać na inne cele niż utrzymanie przedszkoli.

– Na jednego pięciolatka w przedszkolu wydajemy około 500 zł. Z budżetową dotacją te koszty zmniejszyłyby się o blisko 50 proc. – mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Podkreśla, że dzięki wprowadzeniu tych rozwiązań samorządy będą miały większe możliwości finansowe w tworzeniu kolejnych miejsc w przedszkolach dla najmłodszych dzieci.