W tym tygodniu ma się rozstrzygnąć, czy od 2012 r. wzrośnie podstawa dofinansowań do pensji osób niepełnosprawnych. Ponieważ od dwóch lat pozostaje ona na poziomie minimalnej płacy z 2009 r. (1276 zł), jej podwyższenie zapowiadał Jarosław Duda, wiceminister pracy i polityki społecznej i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych.

– W piśmie skierowanym do Ministerstwa Finansów zaproponowałem przyjęcie jako podstawy dofinansowań kwoty najniższej płacy z tego roku – mówi Jarosław Duda.

Jak odpowiedziało nam Ministerstwo Finansów, decyzja w tej sprawie ma być podjęta jeszcze w tym tygodniu. Z szacunków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) wynika, że jeżeli podstawa wzrosłaby do wysokości minimalnej płacy z tego roku, czyli 1386 zł, fundusz musiałby wydać na dopłaty do pensji dodatkowe 227 mln zł. W przypadku przyjęcia jako podstawy kwoty najniższej pensji z 2010 r. dodatkowe koszty dla PFRON wyniosą 145,5 mln zł.

Zmiany podstawy chcą firmy, które na mocy ostatniej nowelizacji ustawy rehabilitacyjnej straciły wiele przywilejów związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych.

A od stycznia czekają ich kolejne zmiany, bo zaczną wtedy obowiązywać nowe zasady dotowania pensji.Obniżą one wysokość dopłaty w przypadku pracowników zaliczonych do umiarkowanego i lekkiego stopnia niepełnosprawności. Na przykład dofinansowanie do wynagrodzenia tej ostatniej grupy zatrudnionych wynosi obecnie 765,6 zł (60 proc. minimalnej płacy). Od stycznia dopłata wyniesie 638 zł (50 proc.), natomiast od lipca będzie to 574,2 zł (45 proc).

– Co więcej, od stycznia wzrośnie wysokość płacy minimalnej, która będzie wynosić już 1,5 tys. zł, co oznacza wyższe koszty dla pracodawców – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Dodaje, że niektóre firmy mogą więc zmieniać warunki zatrudnienia pracowników z lekką niepełnosprawnością, proponując im przejście na umowę-zlecenie.

Z kolei Tadeusz Szczepański, prezes firmy MTM Wytwórnia Artykułów z Tworzyw Sztucznych, wskazuje, że zamrożenie podstawy i obniżenie dopłat będzie powodować rezygnowanie z zatrudniania niepełnosprawnych osób i zwolnienia wśród pracowników.

– Przedsiębiorstwa będą też rezygnować ze statusu zakładu pracy chronionej – dodaje Tadeusz Szczepański.