Po ubiegłorocznych kontrolach, które ujawniły zatrudnianie tych samych osób w kilku projektach szkoleniowych i pobieranie w każdym z nich wynagrodzeń, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w 2011 roku wprowadziło obostrzenia dla projektodawców. Osoby, które pracują w kilku projektach, muszą prowadzić ewidencję godzin i zadań.

Teraz resort rozwoju regionalnego idzie jeszcze dalej. W projekcie wytycznych dotyczących kwalifikowania wydatków w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki (PO KL), które mają zacząć obowiązywać w 2012 roku, chce pracownikom projektów ograniczyć czas pracy odgórnym limitem. Ich łączne zaangażowanie w realizację zadań nie może przekroczyć miesięcznie 220 godzin. Przy czym chodzi nie tylko o ich pracę w unijnych projektach, ale o wszystkie aktywności zawodowe.

– Taki wymiar godzin (średnio 10 godzin dziennie) pozwoli zapewnić właściwą jakość usług wykonywanych przez osoby zatrudnione w projekcie. Pozwoli także uniknąć ryzyka podwójnego finansowania ich zadań – mówi Piotr Popa, zastępca dyrektora Biura Ministra w MRR.

Przepis budzi jednak duże kontrowersje firm i innych podmiotów, które realizują projekty z PO KL.

– Pracodawcy będą musieli żądać od pracowników lub współpracowników pełnej informacji dotyczącej podejmowanych przez nich, poza projektem, aktywności zawodowych. Przepis jest praktycznie nie do wyegzekwowania – podkreśla Marek Graczyk z Polskiej Izby Firm Szkoleniowych.

PKPP Lewiatan zwraca uwagę, że są to dane osobowe podlegające ustawowej ochronie.

– Wśród danych, których zgodnie z kodeksem pracy pracodawca może żądać od pracownika, nie ma informacji o innych wykonywanych pracach zarobkowych ani o liczbie poświęconych im godzin – podkreśla Małgorzata Lelińska, ekspert z PKPP Lewiatan.

Dodaje, że obowiązek podawania takich informacji wynika zawsze z odrębnych przepisów, np. ustawy o policji. Tak więc pracodawca może domagać się takich informacji od pracownika, tylko gdy tak stanowi szczególny przepis prawa.