Sędziowie zapowiadają protest przeciw planowanemu przez rząd zamrożeniu ich płac. W sumie podwyżek - i to kolejny raz – nie dostanie 0,5 mln zatrudnionych w budżetówce, za to na wyższe płace znów mogą liczyć nauczyciele.

Tak stanowi ustawa okołobudżetowa na 2012 r., która trafiła już do konsultacji. Przeciwko zamiarom rządu najgłośniej protestują sędziowie, bo zamrożenie ich wynagrodzeń oraz pensji prokuratorów jest związane z zawieszeniem i zmianą wprowadzonego ustawą w 2009 roku mechanizmu waloryzacji.

Sędziowie zarzucają rządowi, że jego plan jest naruszeniem konstytucji. – Choć rząd mówi o zamrożeniu płac w całej budżetówce, to w przypadku innych grup zawodowych, np. urzędników, możliwe jest zwiększenie indywidualnych zarobków przez premie czy nagrody. A nasze płace faktycznie mają być niezmi3enione – krytykuje zapis rzecznik stowarzyszenia sędziów „Iustitia” Bartłomiej Przymusiński. Fatycznie urzędnicy mogą otrzymywać premie, a służby mundurowe zwiększone dodatki funkcyjne, bo w ich przypadku zamrażany jest fundusz płac, a nie indywidualne wynagrodzenia.

Sędziowie zapowiadają zorganizowany sprzeciw. Rząd, aby zamrozić ich płace, chce znowelizować ustawę o ustroju sądów powszechnych i o prokuraturze. To o tyle kontrowersyjne, że zaledwie w 2009 r. wprowadzono przepis uzależniający wzrost ich płac od poziomu wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w całej gospodarce w poprzednim roku. Sędziowie są przeciwni nie tylko zawieszeniu wzrostu płac, ale też propozycji resortu finansów w ustawie okołobudżetowej, by zmodyfikować mechanizm podwyżek, bo ich pensje rosłyby wolniej niż dotychczas.

Gdyby utrzymać obecne zasady, wzrost sędziowskich płac wyniósłby 5 proc. i byłby naliczany według przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale 2010 r., które wyniosło 3197,85. Natomiast podwyżki w 2013 roku, czego chce rząd, byłyby naliczane nie od podstawy, która wynosiłaby 3366 zł (tyle wyniosło przeciętne wynagrodzenie w II kwartale tego roku), a nadal w oparciu o jej wysokość z 2010 roku. – To dla nas strata, bo sędzia nie będzie zarabiał 2,05 przeciętnego wynagrodzenia jak dotychczas. Ta relacja się pogorszy – tłumaczy Przymusiński.

Dlatego Krajowa Rada Sądownictwa nie wyklucza zaskarżenia przepisów ustawy okołobudżetowej do Trybunału Konstytucyjnego. Rząd ma jednak mocne argumenty w ręku. Na zamrożeniu wzrostu zarobków sędziów i prokuratorów budżet ma zaoszczędzić 140 mln zł. To jedna z części pakietu oszczędnościowego, bo większość zmian wprowadzonych ustawą okołobudżetową ma pomóc w zmniejszeniu deficytu finansów publicznych w 2012 roku poniżej 3 proc. PKB. Tym samym osiągnięty ma zostać także drugi cel – oddalenie groźby przekroczenia II progu ostrożnościowego z ustawy o finansach publicznych, czyli relacji 55 proc. długu publicznego do PKB. Gdyby próg został przekroczony, automatycznie weszłyby w życie mechanizmy stabilizujące. Chodzi o podwyżkę VAT o kolejny punkt procentowy, waloryzację emerytur tylko o wskaźnik inflacji czy konieczność przygotowania budżetu z zerowym deficytem, co oznaczałoby olbrzymie cięcia w wydatkach.

Pewni wzrostu płac mogą być nauczyciele. Ustawa okołobudżetowa potwierdza to, co rząd zapowiadał już wcześniej: dostaną od 1 września 3,8-proc. podwyżki.

W 2012 roku wyższe podatki

Nowe przepisy zawarte w ustawie okołobudżetowej pozwolą fiskusowi głębiej sięgnąć do naszych kieszeni:

2,45 mld zł da budżetowi wzrost stawek akcyzy na olej napędowy, biokomponenty, niektóre paliwa lotnicze oraz tytoń i wyroby tytoniowe, w tym przede wszystkim na papierosy – podwyżki wynikają z konieczności dostosowania stawek akcyzy do unijnych minimów.

Nie zmienia się natomiast stawka akcyzy na benzynę. Oznacza to, że skutki podwyżek dotkną głównie użytkowników diesli. Będą one tym bardziej dotkliwe, że akcyza wchodzi do podstawy obliczania nałożonego na paliwa 23 proc. VAT. Skutek będzie zatem taki, że w każdym, kupowanym w przyszłym roku na stacjach benzynowych litrze oleju napędowego zapłacimy nie tylko więcej akcyzy, ale też VAT.

0,38 mld zł da budżetowi zmiana zasad zaokrąglania przy obliczaniu podatku kapitałowego pobieranego od odsetek – zamiast dotychczasowego zaokrąglania do pełnych złotych, podstawa obliczenia podatku i sam podatek będą zaokrąglane do pełnego grosza.

Zmiana ta ma wyeliminować tzw. lokaty antybelkowe, które dzięki dziennej kapitalizacji pozwalają podatku nie płacić. Nowe zasady zaokrąglania mają dotyczyć odsetek od pożyczek prywatnych, odsetek i dyskonta od papierów wartościowych oraz odsetek od środków zgromadzonych na rachunkach podatnika lub inwestowanych w innych formach.