PSL zapowiada, że na pierwszym posiedzeniu Sejmu złoży projekt ustawy dotyczący składek zdrowotnych rolników. Zgodnie z propozycją ludowców, rolnicy z własnej kieszeni płaciliby około 17 zł miesięcznie na ten cel. Sprawa nie jest jeszcze uzgodniona z PO.
Publikacja: 28 października 2011, 16:23 Aktualizacja: 28 października 2011, 17:01
Rok temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że finansowanie z budżetu państwa składek zdrowotnych rolników, bez względu na ich status materialny, jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Parlament na zmianę przepisów dostał 15 miesięcy. Dotychczas PO i PSL nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie.
Szef Stronnictwa Waldemar Pawlak mówił na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że projekt przygotowany przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który uwzględnia parytet dochodowy, zostanie zgłoszony jako propozycja poselska na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Podkreślił, że chodzi o to, aby zdążyć z uchwaleniem przepisów przed końcem roku.
Rolnik płaciłby z własnej kieszeni 17 zł miesięcznie
"W tej chwili ta propozycja zmierzałaby, w uproszczeniu przyjmując, że ta składka płacona z własnej kieszeni byłaby na poziomie około 17 złotych, uwzględniając właśnie parytet dochodów" - powiedział wicepremier.
Jak podkreślił, mechanizm, w oparciu o który byłaby pobierana, byłby podobny do tego, który dotyczy osób prowadzących działalność gospodarczą. Powiedział, że jest oburzony pomysłami, zgodnie z którymi niektóre grupy byłyby traktowane gorzej, tak jak to było w PRL.
"W PRL-u rolnicy, rzemieślnicy płacili za leczenie z własnej kieszeni (...). Pamiętam wspomnienia z domu rodzinnego, jak to było, gdy trzeba było pojechać do lekarza, czy do szpitala i znaleźć pieniądze, żeby zapłacić za pobyt" - oświadczył.
Według niego, jeżeli mamy obecnie mechanizm solidarnościowego finansowania systemu ochrony zdrowia, gdzie część składki odpisywana jest od podatku (ponad 7 proc.), a 1,25 od dochodu, to ten sam mechanizm powinien być zastosowany w odniesieniu do rolników.
17 zł dla właściciela 15-hektarowego gospodarstwa
Jego zdaniem, wówczas składka jaką płaciliby rolnicy z własnej kieszeni wynosiłaby około 17 zł miesięcznie. Właściciele gospodarstw do 15 ha nie byliby objęci tym rozwiązaniem, bo zdaniem PSL, mają zbyt niskie dochody.
Sprawę czeka jeszcze dyskusja koalicyjna z PO
"To jest sprawa do dyskusji w koalicji. Myślę, że pan minister Boni zrobił błąd techniczny, bo wdał się w dyskusję medialną bez uzgodnienia tego politycznie" - ocenił Pawlak.
Pytany, czy sprawa zostanie poparta przez PO, powiedział: "Jesteśmy w trakcie rozmów z Platformą i zależy nam na porozumieniu, żeby to rozwiązania było szybko przyjęte".
Szef sejmowej komisji rolnictwa Leszek Korzeniowski (PO) powiedział PAP, że z oceną propozycji PSL należy poczekać na jej szczegóły. "W poprzedniej kadencji zrobiliśmy mały krok, jeżeli chodzi o KRUS, bo troszeczkę go uszczelniliśmy - ale tylko troszeczkę" - podkreślił. Przyznał jednocześnie, że na pewno tzw. mali rolnicy "nie są w stanie płacić pełnych składek tak, jak można by to sobie wyobrazić, jeśli chodzi o ZUS".
Premier Donald Tusk odnosząc się jeszcze we wrześniu do postulatu reformy KRUS podkreślał, że wprowadzenie tam zmian wymaga konsensusu politycznego. "To nie będzie z oczywistych względów jednopartyjne zadanie. Jeśli nie będzie zbiorowej woli, to nie będzie tej zmiany" - zaznaczył szef PO.
Teraz składkę za 1,5 mln rolników płacą podatnicy
Obecnie za 1,5 mln rolników składkę zdrowotną płaci budżet państwa. W zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że to niezgodne z konstytucją i dał rządowi 15 miesięcy na poprawienie przepisów, czyli do 4 lutego 2012 r. W swoim orzeczeniu Trybunał wskazał też, że składkę zdrowotną należy powiązać z sytuacją dochodową rolników.
W połowie października szef doradców premiera Michał Boni mówił, że według wstępnych propozycji dotyczących składki zdrowotnej dla rolników, wyniosłaby ona ok. 35 zł miesięcznie, przy czym osoby o dochodach niższych niż 5-6 tys. zł rocznie, byłyby z niej zwolnione.
Z kolei minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) niedawno deklarował, że sposób naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne rolników powinien zależeć od ich dochodów. Proponował, by za rolników o niskich dochodach - tak jak za bezrobotnych - płaciło państwo, natomiast pozostali mieliby płacić 1,25 proc. ze swoich dochodów, tak jak ZUS-owcy, a 7,75 proc. będzie im potrącane z podatku gruntowego.
1: OB z IP: 87.64.130.* (2011-10-28 17:37)
Podatek gruntowy obecnie stanowi okolo 60% PIT i w miare dobrze odwzorowuje relacje dochodu rolnika do dochodu pracownika sfery pozarolniczej.
Sredni dochod rolnika lacznie juz z dotacjami, stanowi 60% sredniego dochodu pracownika z dzialow poza rolniczych.
Obie propozycje oplaty skladki zdrowotnej: Min. Sawickiego i Min. Boniego nalezy przeanalizowac i wybrac odpowiednia czyli mieszana.
Biedni powinni byc zwolnieni z oplacania skladki zdrowotnej, jak sugeruje Min. Boni, a bogatsi powinni placic wedlug propozycji Min. Sawickiego.
2: dx z IP: 80.55.85.* (2011-10-28 21:09)
Sprawa jest prosta. Ubezpieczenie zdrowotne w ZUS wynosi 243,39 zł/miesiąc i tyle samo powinno wynosić ubezpieczenie w KRUS. Tyle samo powinni płacić wszyscy rolnicy bez względu na wielkość gospodarstwa. ZUS też się nie pyta przedsiębiorcy czy prowadzi mały kiosk czy wielką fabrykę. Skoro płatnicy KRUS mogą leczyć się tak samo jak płatnicy ZUS to składki powinny być takie same. Każde inne rozwiązanie oznaczać będzie, że rolnicy dalej będą pasożytować na budżecie państwa, czyli wszystkich podatnikach i w takim wypadku należy złożyć następny pozew to trybunału konstytucyjnego.
3: piotr z IP: 83.7.253.* (2011-10-28 22:37)
Rolnik jeżeli tak mu źle, może sprzedać swoje gospodarstwo. Za uzyskane pieniądze może zakupić mieszkanie w mieście i zostać pracownikiem najemnym będzie mu lepiej...
4: Chłop z IP: 83.4.64.* (2011-10-29 05:31)
Cały naród powinien utrzymywać rolników bo Oni żywią i bronią.
5: rys z IP: 178.180.168.* (2011-10-29 09:43)
do 4 z tym zywienim to roznie bywa a obromieniu to ty lepiej nie pisz bo szargasz tych co przez wieki bronili ten kraj
6: a.n z IP: 178.180.208.* (2011-10-29 10:00)
o dziwne ze sami rolnicy nie maja głosu.za nich mówi,jak nie Pawlak to Sawicki.rolnicy dostają dopłaty nawet do kilku hektarów i to im należy się .więc na zdrowie powinni dostac nakaz i płacic, oni zapłaca ,bo co trzeba to płaca, raty.gaz.światło internet i to nie tyle, a 50 zł to od najbiednieszego do 200 do bogatszego. Panie Pawlak rolnicy nie są tacy biedni,niech Pan głupot nie opowiada,nikt dzisiaj do szpitala nie dopłaca,nawet pieinądze jeszcze za chorobowe dostaja,.w aptekach płaca za leki olbrzmie sumy, na to stać,bo rolnik chce byc zdrowy ,a na składkę Pawlak ma go za biednego, O zgrozo.
7: * z IP: 78.8.17.* (2011-10-29 10:28)
...to rolnik który ma 300ha też płaciłby 17 PLN...ciekawe i sprawiedliwe :)
8: H z IP: 83.23.39.* (2011-10-30 00:05)
Chyba jako abonament u lekaez rodzinnego.A zaresztet. wizyte placi sam .
Jezeli opłacam 600,-miesiecznie a od podatku odliczam 517,-zł.miesiecznie
to i tak z dochodu płace 83,-zł .
Jednocześnie o 83,-zl mam wiekśz dochód od którego jest napliczany podatek
15,zl.
9: hjerr z IP: 94.42.36.* (2011-10-30 00:12)
Reszta społeczeństwa jest na tyle bogata, żeby opłacać rolnikom służbę zdrowia.
10: rybka z IP: 31.63.219.* (2011-10-30 17:26)
jezeli rolnik ma tak dobrze!dlaczego mlodzi uciekają na etat?uczą się!bo widzą jak ciężko rodzice pracują.a dopłaty to sobie zabierzcie!ale za żywność zapłaćcie żeczywiste koszty wyprodukowania !mleczko,mięsko,jajeczko,cukier chcesz tanio,musisz z etatu wyjechać na wczasy jeżdzić jeepem a rolnik john deere pracuje w polu wypala drogie paliwo ,byś miał tanie jedzenie? pozdrawiam
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.