Byłym rencistom, którzy zdecydowali się przejść na emeryturę, ale nadal pracowali, ZUS zawiesił świadczenia, bo nie zwolnili się z pracy. Niektórzy czują się oszukani i chcą wnioskować o powrót na rentę. Niestety, to niemożliwe.

– Do naszego oddziału zgłosiło się kilka takich osób – mówi Joanna Biniecka z oddziału ZUS w Sosnowcu.

Wyjaśnia, że to wynik nowelizacji ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 z późn. zm.). Artytuł 103a nakazuje zawieszenie prawa do emerytury bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta, który się nie zwolnił z pracy. Osoby, które do 30 września jednocześnie pracowały i pobierały emeryturę, musiały wybrać pracę lub świadczenie. Te, które nie dostarczyły do ZUS potwierdzenia zwolnienia się z pracy, dziś mają już zawieszoną wypłatę emerytury.

Joanna Biniecka wyjaśnia, że wśród osób, którym zawieszono emeryturę, są też takie, które przed zmianą przepisów zdecydowały się na przejście z renty z tytułu niezdolności do pracy na wcześniejszą emeryturę.

– Renciści na własne życzenie przechodzili na emerytury, bo to świadczenie w niektórych przypadkach było wyższe – mówi Małgorzata Hasiewicz, radca prawny z Wrocławia.

Teraz takie osoby skarżą się, że ZUS zawiesił im wypłatę świadczeń, bo nie zwolniły się z pracy. Argumentują, że w przypadku emerytur przyznawanych od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. nie było takiego wymogu. Wskazują, że gdyby nadal pobierali rentę, nie musieliby rozwiązywać stosunku pracy. Mogliby dostawać świadczenie i pracować jednocześnie. Musieliby jedynie pilnować, by nie przekroczyć progów dochodowych (osiągnięcie 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia powoduje zmniejszenie wysokości świadczenia, a uzyskanie dochodu powyżej 130 proc. średniej miesięcznej płacy zawiesza jego wypłatę).

Teraz takie osoby chciałyby składać wnioski o przywrócenie prawa do renty. Niestety, nie mają takiej możliwości.

Prawnicy są zaskoczeni żądaniem sprzecznym z systemem ubezpieczeniowym.

– Nie można zrezygnować z emerytury tylko dlatego, że teraz obowiązują inne zasady zawieszenia świadczeń rentowych i emerytalnych – mówi Karolina Miara, adwokat, współpracownik firmy prawniczej Kochański, Zięba, Rąpała i Partnerzy.

Wyjaśnia, że renta jest świadczeniem z ubezpieczenia społecznego wypłacanym w sytuacji wystąpienia ryzyka niezdolności do pracy osób w wieku przedemerytalnym. Na emeryturę zaś pracuje się całe życie, a czynnikiem ryzyka jest wiek.

Małgorzata Hasiewicz uważa, że takie sytuacje wynikają z braku zaufania obywateli do państwa. Ludzie boją się, że – tak jak już było w przeszłości – może zostać wprowadzony całkowity zakaz dorabiania przez emerytów.

Eksperci zwracają uwagę, ze jest również duża grupa osób, którym ZUS automatycznie i z urzędu zamienił rentę na emeryturę. Od 2006 roku renciści, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny (kobieta 60 lat, mężczyzna 65 lat), nie musieli w tej sprawie składać żadnych wniosków do ZUS. Zakład sam obliczał im wysokość emerytury zamiast dotychczasowej renty. Jeśli te osoby nie zwolniły się z pracy, także przestały już otrzymywać świadczenia.