Wyjątkiem od zasady trzyletniego przedawnienia są roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika wskutek: nieumyślnego niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych, nieuzasadnionego rozwiązania przez pracownika stosunku pracy w trybie natychmiastowym z winy pracodawcy oraz naruszenia zakazu konkurencji.

Ulegają one przedawnieniu z upływem roku od dnia uzyskania przez pracodawcę wiadomości o wyrządzeniu szkody, jednak nie później niż z upływem trzech lat od dnia jej powstania. Za datę przyjmuje się dzień, w którym uzyskał on wiedzę o faktach, z których, przy prawidłowym rozumowaniu, można i należy wyprowadzić wniosek, że szkoda jest wynikiem zawinionego działania lub zaniechania pracownika.

Nie jest nią data, w której wniosek taki został rzeczywiście z faktów tych wyprowadzony, względnie w której został przedstawiony przez inną osobę (wyrok SN z 10 sierpnia 1978 r., IV PR 167/78, OSNCP 1979/3/56).

Kiedy początek

Przedawnienie zaczyna swój bieg także wtedy, gdy pracodawca nie ma jeszcze informacji o dokładnej wysokości szkody. Kolejne odstępstwo od zasady trzyletniego przedawnienia roszczeń dotyczy tych z nich, które formułowane są na skutek umyślnego wyrządzenia pracodawcy szkody przez pracownika.

Terminów przedawnienia nie wolno skracać ani przedłużać

W tym wypadku do przedawnienia stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Skutkuje to tym, iż przedawnienie następuje z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany pracodawca dowiedział się o szkodzie i o pracowniku obowiązanym do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Jeżeli jednak szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem dwudziestu lat od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany pracodawca dowiedział się o szkodzie i pracowniku obowiązanym do jej naprawienia.

Trzeba podnieść zarzut

Nawet wtedy gdy roszczenie jest już przedawnione, pracownik, przeciwko któremu pracodawca kieruje pozew, musi pamiętać, że uwzględnienie tego zarzutu wymaga podniesienia go przed sądem. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje bowiem pogląd, iż sąd nie może wziąć pod uwagę upływu tego terminu z urzędu (uchwała SN z 10 maja 2000 r., III ZP 13/00, OSNP 2000/23/846).

Oznacza to, że w sytuacji gdy pozwany nie zgłasza takiego zarzutu, sąd orzeka tak, jakby to w ogóle nie nastąpiło. Przedawnienie pozbawia uprawnionego możliwości dochodzenia roszczenia po upływie okresu, w którym ono następuje. Jeżeli powód, pomimo upływu tego okresu, składa pozew z żądaniem obejmującym takie roszczenie, liczyć się musi z oddaleniem powództwa.

Istnieje jednak możliwość, aby roszczenie pracodawcy zostało uwzględnione. Warunkiem tego jest zrzeczenie się przez pracownika korzystania z takiego zarzutu. Aby było ono ważne, nastąpić jednak powinno dopiero po upływie terminu przedawnienia, ponieważ wcześniejsze dokonanie tego byłoby nieważne.

Taka rezygnacja może być wyraźna lub przejawiona w sposób dorozumiany (np. poprzez zawarcie ugody) W szczególnych sytuacjach, np. w związku z wypadkiem przy pracy, sąd może ponadto uznać skorzystanie z zarzutu przedawnienia za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa (wyrok SN z 6 marca 1996 r., II PRN 3/96, OSNAPiUS 1996/18/ 264).

Podstawa prawna

Art. 291 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r., nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Art. 4421 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu