PKPP Lewiatan skierował już do resortu pracy propozycję zmian w art. 97 kodeksu pracy, która ma ułatwić wydawanie świadectw pracy. Firmy chcą wydawać takie dokumenty tylko na żądanie pracownika, jeśli bezpośrednio po rozwiązaniu jednej umowy (np. na czas określony) zawierają z nim kolejny kontrakt.

Takie rozwiązanie obowiązywało do 21 marca tego roku. Wtedy weszła w życie nowelizacja kodeksu pracy (Dz.U. z 2011 r. nr 36, poz. 181). Zgodnie z nią, jeśli pracownik pozostaje w zatrudnieniu u tego samego pracodawcy na podstawie kolejnych umów terminowych, firma musi wydać mu zbiorcze świadectwo (za zakończone już okresy zatrudnienia) w ciągu 24 miesięcy od zawarcia pierwszego kontraktu.

– Miało to ułatwić wydawanie świadectw, ale w praktyce je utrudniło, nakładając na pracodawców nowe biurokratyczne obowiązki – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, wicedyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy PKPP Lewiatan.

Utrudnieniem dla firm jest przede wszystkim ustalenie, kiedy należy wydać świadectwo poszczególnym pracownikom. Działy kadrowe muszą ustalać, kiedy mija 24-miesięczny termin od zawarcia pierwszej umowy terminowej z każdym pracownikiem zatrudnionym na tej podstawie. A niewydanie świadectwa w terminie jest wykroczeniem przeciwko prawom pracowniczym oraz podstawą roszczenia o odszkodowanie ze strony podwładnego.

Nie wiadomo też kiedy należy przekazywać takie dokumenty zatrudnionym, jeśli przed upływem 24-miesięcznego terminu firma podpisze z pracownikiem umowę na czas nieokreślony lub gdy między zatrudnieniem na podstawie kolejnych umów nastąpi przerwa.

Dodatkowo pracownik ma prawo żądać wydania świadectwa za okres pracy na podstawie każdej zakończonej umowy. W praktyce może się więc zdarzyć, że pracodawca będzie musiał potwierdzać ten sam okres zatrudnienia w dwóch świadectwach.

– Propozycja przywrócenia poprzednio obowiązujących przepisów jest bardzo dobra. Pracodawcy starają się interpretować obecne regulacje, ale są one tak nieprecyzyjne, że interpretacje takie można w każdej chwili podważyć – mówi Bartłomiej Raczkowski, adwokat z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Przedsiębiorcy zwracają rządowi uwagę na inne wątpliwości dotyczące potwierdzania zatrudnienia. Ich zdaniem przepisy powinny określać m.in., czy w świadectwie należy wskazywać faktyczną liczbę dni wykorzystanego przez pracownika urlopu (bez względu na liczbę godzin tego urlopu w poszczególnych dniach), czy też firma ma podzielić godziny wykorzystanego urlopu przez 8 (dniówkę) i podać ustaloną w ten sposób liczbę.

– Chcemy spotkać się z ekspertami ministerstwa i podjąć prace, które doprowadzą do uporządkowania zasad wydawania takich dokumentów – tłumaczy Grażyna Spytek-Bandurska.

Jej zdaniem takie zmiany będą korzystne także dla pracowników, bo przede wszystkim to im przecież zależy na prawidłowym wydaniu dokumentu potwierdzającego zatrudnienie.