Wymóg ten będzie obowiązywał tylko w Anglii, ponieważ służba zdrowia w Walii, Szkocji i Irlandii Północnej jest w gestii tamtejszych lokalnych parlamentów. Będzie miał zastosowanie zarówno do lekarzy pracujących w szpitalach, jak i tzw. lekarzy domowych zatrudnionych w przychodniach.

Zapowiedź ta jest reakcją na głośną sprawę lekarza z Niemiec Daniela Ubaniego, który zapisał śmiertelną dawkę środka przeciwbólowego 70-letniemu pacjentowi Davidowi Grayowi w lutym 2008 r. Ubani przed dyżurem w Anglii był wyczerpany lotem z Niemiec. Sąd koronera uznał, że lekarz jest winien niedbalstwa.

"Opinia publiczna niepokoi się tym, że nie wszyscy lekarze mówią po angielsku jak należy" - zaznaczył Lansley. "Nie jest to dyskryminacja lekarzy obcokrajowców. NHS zawsze doceniał ich wkład" - dodał.

Regulacje prawne określające rolę i zakres odpowiedzialności władz nadzorczych (tzw. trusts - rodzaj zespolonych ośrodków zdrowia zlecających usługi) zostaną zmienione.

Będą one zobowiązane sprawdzać poziom znajomości języka wszystkich nowych zagranicznych lekarzy przed ich zatrudnieniem w Anglii. W tym celu trusty będą musiały oddelegować specjalną osobę i powierzyć jej egzekwowanie nowych zasad.

Nowe uprawnienia zyska też GMC (General Medical Council) - organizacja samorządu lekarskiego, która decyduje o wpisaniu na listę lekarzy dopuszczonych do praktykowania zawodu.

Zgodnie z obecnymi zasadami lekarze, którzy chcą pracować w Wielkiej Brytanii, muszą się zarejestrować w GMC, ale tylko lekarze spoza Europejskiej Przestrzeni Gospodarczej poddawani są testom językowym. Prowadzi to do sytuacji, w której wyższe wymogi znajomości języka obowiązują wobec lekarzy z Kanady lub Australii niż np. z Włoch czy Litwy.

23 033 lekarzy z państw Europejskiej Przestrzeni Gospodarczej (10 proc. ogółu w całym kraju) pracuje w Wielkiej Brytanii mimo iż nigdy nie sprawdzano, w jakim zakresie władają angielskim. Z pomocy lekarzy obcokrajowców korzysta się także dorywczo, by zapewnić obsadę na dyżurach weekendowych i świątecznych.

Jedynym krajem UE, który omija unijną dyrektywę o swobodnym dostępie lekarzy do unijnego rynku pracy, jest Francja. Lekarzy z innych państw zaprasza się tam na rozmowę kwalifikacyjną, w czasie której bada się m.in. poziom znajomości francuskiego.