Starszym osobom znalezienie pracy często zajmuje rok, a czasem nawet dłużej. Młodzi ludzie poświęcają na to około 30 dni.

Co ciekawe – w ciągu ostatniego miesiąca o połowę więcej poszukujących znalazło pracę w małych miastach i na wsi niż w dużych aglomeracjach. Jest to z jednej strony efekt popytu na pracowników sezonowych, np. w sadownictwie czy żniwach, z drugiej zaś niższych oczekiwań płacowych, jakie mają ludzie na prowincji. Poza tym to właśnie na obszary wiejskie trafia coraz więcej pieniędzy ze środków unijnych przeznaczone na tworzenie nowych firm.

W dalszym ciągu podstawowym źródłem informacji o potencjalnych wakatach są znajomi. Takie źródło informacji o rynku pracy wskazało aż 41 procent badanych. Drugim ważnym medium jest internet, gdzie ofert pracy szukało 23 procent osób. Tylko 8 procent przyznało, że szukało zatrudnienia, wertując ogłoszenia zamieszczane w prasie, a 7 procent korzystało w poszukiwaniu zatrudnienia z pomocy urzędu pracy.