Ponad jedna trzecia Polaków odkłada lub odwołuje wizytę u lekarza z powodów finansowych. To najwyższy odsetek wśród zbadanych krajów europejskich, alarmuje "Rzeczpospolita".
Publikacja: 4 października 2011, 08:04 Aktualizacja: 4 października 2011, 08:15
Gazeta powołuje się na najnowsze opracowanie Health Barometer, przygotowane przez Europe Assistance oraz francuski instytut Cercle Sante Societe.
Dla porównania: z lekarza z powodu braku pieniędzy musiało zrezygnować tylko 6 proc. Czechów i Brytyjczyków oraz 5 proc. Szwedów i Hiszpanów. Natomiast niewiele lepiej niż w Polsce sytuacja wygląda we Francji, gdzie wizytę odwołała trzecia część ankietowanych.
Niestety liczba Polaków, którzy z powodów finansowych byli zmuszeni zrezygnować z wizyty u lekarza, bardzo szybko rośnie. Jeszcze w 2009 r. wynosiła 13 proc.; obecnie aż 36 proc. Najwięcej osób odwołuje leczenie u okulisty lub dentysty (18 proc.), niewiele mniej rezygnuje z zakupu leków.
1: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-10-04 12:14)
Byle jaka operacja lub zabieg w prywatnej klinice (około 3tys. zł) stanowi to wielokrotność miesięcznych dochodów najniżej zarabiających pracowników i większą wielokrotność emerytur najniższych. Jeżeli najniższa płaca brutto wynosi 1350 zł brutto, to na rękę pracownik dostaje 800zł, gdzie emerytury i renty są mniejsze.
2: asica z IP: 91.187.224.* (2011-10-04 14:15)
do obserwatora: zgadzam się ze wszystkim, poza wyliczeniami ;) najniższe wynagrodzenie to obecnie 1376 zł brutto, co daje 1025,49 zł netto. Nadal jest to "nic", ale przynajmniej zgodne z prawdą "nic".
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.