– Na podstawie umowy zlecenia funkcjonariusze straży pożarnej mogą wykonywać dodatkowe drobne prace na terenie jednostki niemające żadnego związku ze służbą. Muszą to jednak robić w czasie wolnym – mówi Paweł Frątczak, rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.

Taką możliwość zakłada art. 57 a ustawy z 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (t.j. Dz.U. nr 12, poz. 68 z późn. zm.). Zgodnie z nim strażak może podjąć dodatkową pracę tylko za zgodą przełożonego. Warunkiem jej uzyskania jest to, aby dodatkowo praca nie była sprzecza z obowiązkami funkcjonariusza.

– Komendant jednostki, wydając funkcjonariuszowi taką zgodę, powinien brać pod uwagę gotowość operacyjną jednostki, etykę służby oraz zachowanie przez strażaka zdolności do pełnienia służby oraz jego sytuację osobistą – mówi Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSSZ „Solidarność”.

Jednak dla nikogo nie jest tajemnicą, że taka dodatkowa praca na terenie jednostki zawsze jest wykonywana kosztem czasu wolnego przeznaczonego na odpoczynek.

Eksperci jednocześnie zwracają uwagę, że strażacy decydujący się na pracę na podstawie umowy zlecenia nie muszą obowiązkowo płacić składek na ubezpieczenie społeczne. Ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) określa, że funkcjonariusze wykonujący pracę na podstawie umowy-zlecenia mogą być dobrowolnie objęci tymi ubezpieczeniami na swój wniosek. Jeżeli więc strażak nie złoży wniosku w tej sprawie, od zawartej z nim umowy-zlecenia nie odprowadza się składek do ZUS. Natomiast komendant jednostki musi z tego tytułu zapłacić składki zdrowotne. Taki obowiązek wynika z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych (tj. Dz.U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 z późn. zm.).