zaloguj się do e-DGP
statystyki

Przedstawiciele ZNP i PO chcą dalej rozmawiać o statusie nauczycieli

skomentuj

Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego i Platformy Obywatelskiej pozytywnie oceniają środowe spotkanie dotyczące kwestii regulacji statusu zawodowego nauczycieli. Zgodnie deklarują chęć dalszych rozmów na ten temat.

Publikacja: 28 września 2011, 18:11 Aktualizacja: 28 września 2011, 18:19

Do spotkania doszło z inicjatywy związkowców, którzy chcą na temat statusu rozmawiać z wszystkimi siłami politycznymi.

W drugiej połowie sierpnia ZNP przesłał szefom sztabów wyborczych pięciu partii: PO, PiS, SLD, PSL i PJN projekt "Porozumienie na rzecz statusu zawodowego nauczycieli". Związek zaproponował w nim partiom przyjęcie zobowiązania do utrzymania statusu zawodowego nauczycieli w oparciu o ustawę Karta Nauczyciela.

"Zawsze warto rozmawiać, szczególnie o tak ważnym dokumencie jakim jest Karta Nauczyciela, która reguluje nie tylko stosunki pracy, ale także bardzo szczegółowo powinności i obowiązki nauczycieli. Nasza długa, dzisiejsza rozmowa jest bardzo obiecująca" - powiedziała PAP po spotkaniu Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, która na spotkaniu reprezentowała Platformę Obywatelską.

Jak zaznaczyła, "bardzo wiele obszarów właściwie nie podlega dyskusji". "Zgadzamy się co do tego, że edukacja jest strategicznym sektorem rozwoju kraju. Zgadzamy się co do tego, że jakość kształcenia jest najważniejszym celem w edukacji. Zgadzamy się, że nauczyciel jest kluczowym elementem w dbaniu o jakość kształcenia, i że poczucie komfortu, stabilności zatrudnienia istotnie wpływa na jakość pracy. Co do tego zgadzamy się" - wymieniła posłanka.

"Zgodziliśmy się do obszarów, jakie Karta Nauczyciela powinna obejmować"

Kozłowska-Rajewicz poinformowała, że rozmowy z ZNP będą kontynuowane "po to, by Karta Nauczyciela, która wymaga zmiany, była przedyskutowana w szerokim gronie". "Nie można się zamykać w gronie osób, które się z sobą zgadzają. Trzeba wysłuchać szerokie grono osób, które Karty nie chcą, albo bardzo głęboko ją krytykują. Powinniśmy rozmawiać o tych obszarach, które zmiany wymagają i dostosować Kartę do filozofii kształcenia" - powiedziała.

"Postulat, że prawo nie powinno być zmieniane, że Karta powinna być niezmienna, nie może być zrealizowany. Edukacja, która kształci dla przyszłości, a przynajmniej dla teraźniejszości, jest takim obszarem, który musi się dostosowywać do otaczającego świata, a więc także musi być dostosowywane prawo oświatowe" - podkreśliła. "Musi być ono zmieniane, modyfikowane" - dodała. Posłanka zaznaczyła, że PO nie chce likwidować Karty, tylko ją zreformować.

Kozłowska-Rajewicz pytana, czy PO podpisze porozumienie zaproponowane przez ZNP odpowiedziała: "Chcemy zaproponować pewne poprawki. Mam nadzieję, że uzgodnimy wspólne stanowisko". Pytana, jakie to będą poprawki, odpowiedziała, że jeszcze za wcześnie, by je ujawnić, muszą być one jeszcze przedyskutowane przez Platformę.

Pozytywnie o spotkaniu wypowiadał się też wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. "Jest wola rozmów i to jest chyba najważniejsze osiągnięcie dzisiejszego spotkania. Jest wola podpisania porozumienia. Jest też - i to jest najcenniejsze - wypowiedź przedstawicielki PO, że Karta Nauczyciela, dokument w randze ustawy powinien regulować stosunki pracy nauczycieli" - powiedział Baszczyński.

"Zgodziliśmy się do obszarów, jakie Karta Nauczyciela powinna obejmować. Jeśli zaś chodzi o szczegóły porozumienia to musimy jeszcze je uzgodnić" - zaznaczył.

W projekcie porozumienia - opracowanym przez ZNP - można przeczytać m.in., że "edukacja dzieci i młodzieży, będąca naszym wspólnym dobrem, musi uwzględniać potrzeby, oczekiwania i aspiracje jak najszerszej grupy obywateli, od jej jakości zależy tempo rozwoju naszego kraju".

"Porozumienie na rzecz statusu zawodowego nauczycieli" z ZNP podpisał dotąd tylko SLD

"Za pozycję edukacji w polityce państwa odpowiada rząd i parlament, za jej jakość główną odpowiedzialność ponoszą nauczyciele. To od nich zależy sukces polskiej szkoły. Konieczne jest zatem zapewnienie dopływu do zawodu najlepszych kandydatów, dlatego należy postawić na ich staranne kształcenie i dobór, uzależniony wyłącznie od kwalifikacji i kompetencji, a także znalezienie skutecznego sposobu na utrzymanie ich w zawodzie i zapewnienie stałego rozwoju zawodowego" - zaznaczono w dokumencie.

Przypomniano w nim także, że kluczowe dla poziomu kształcenia dzieci i młodzieży jest usytuowanie i ranga społeczna zawodu nauczyciela. "Państwo, na szczeblu centralnym, powinno regulować status zawodowy nauczycieli, gwarantować ich stabilizację w zawodzie, stać na straży niezależności w wyborze programów i metod nauczania - w ramach określonej przez państwo podstawy programowej" - zaznaczono.

Zgodnie z projektem, strony porozumienia zgadzają się na dostosowywanie Karty do zmieniających się warunków; może to jednak nastąpić tylko w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi, a modyfikacja zapisów musi uwzględniać szczególne regulacje, wynikające ze specyfiki zawodu nauczycielskiego.

Te szczegółowe regulacje - wymienione w projekcie - to zapisy dotyczące: zasad zatrudniania i zwalniania nauczycieli, w tym na podstawie mianowania, maksymalnego wymiaru pensum dydaktycznego nauczycieli, gwarantowanej minimalnej wysokości wynagrodzenia nauczycieli, w tym określanego corocznie przez ministra właściwego ds. oświaty wynagrodzenia zasadniczego, a także awansu zawodowego.

"Porozumienie na rzecz statusu zawodowego nauczycieli" z ZNP podpisał dotąd tylko SLD. W ubiegłym tygodniu na temat przygotowanego przez ZNP projektu porozumienia przedstawiciele związku rozmawiali z przedstawicielami PiS.

Komentarze: 4

  • 1: xyz z IP: 77.253.67.* (2011-09-30 10:24)

    Nauczyciele ponoszą odpowiedzialność za kształcenie. Co to znaczy?
    Kto sprawdza poziom kształcenia ? Słabe wyniki z egzaminów zbiegają się z podwyżkami płac wszystkich bez wyjątku. I słaby i dobry nauczyciel jednakowo opłacani. Gwarancja zatrudnienia to kolejny hamulec w podnoszeniu kwalifiikacji.
    Wieczne głaskanie nauczycieli jedynie ich rozleniwia i ogranicza intelektualnie.

  • 2: adma z IP: 89.77.116.* (2011-10-01 14:19)

    Święta racja ... nie muszą i nie chcą podnosić swoich kwalifikacji ... na dodatek nikt ich nie rozlicza z efektów swojej pracy bo nie można kiepskiego nauczyciela zwolnić ... no i ciągle im mało ...

  • 3: Małgosia z IP: 79.186.146.* (2011-10-04 13:46)

    Moja mama jest nauczycielką. Mam dużo szacunku do zawodu nauczyciela i ludzi w nim pracujących.Wiem ile czasu mama codziennie spędza w związku ze swoja pracą. Kto nie wie ile pracuje nauczyciel ten niech się nie wypowiada. I ja i moja rodzina zagłosujemy tylko na któreś z ugrupowań, które nie szukają w oświacie i wśród pedagogów oszczędności i podpisały porozumienie.Mam nadzieje, że wszyscy nauczyciele postąpią w ten sposób. Nauczycielom zabrano prawo do wcześniejszej emerytur. Nikt się tak z nimi nie pieścił jak z policjantami, a teraz rządzący chcą jeszcze zabrać Kartę. Wstyd!

  • 4: Alka z IP: 81.219.86.* (2011-10-10 16:41)

    jestem nauczycielką i trudno jest mi się zgodzić , że do pracy w tym zawodzie przyjmowane są osoby z układów dyrektora , ze słabym wykształceniem, dorabianym w trakcie wykonywania pracy i za pieniądze pobliczne.Do pracy w szkolnictwie powinny iść osoby z najlepszych uczelni.Jest to ciężka praca ale nie tak znowu żle opłacana.I póżniej te przypadkowe osoby , nie przygotowane do zawodu nauczyciela wychowują nasze dzieci- krzycząc na nie ,plotkując o rodzicach, publicznie wymierzają kary.KoszmarI

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter