Jedną z propozycji, którą rozważa resort gospodarki w ramach przygotowywanej właśnie kolejnej ustawy ograniczającej bariery dla obywateli i przedsiębiorców (tzw. trzecia ustawa deregulacyjna), jest uproszczenie procedury związanej z finansowaniem przez budżet składek za legalną nianię. Przepisy, które zaczną obowiązywać już 1 października, przewidują, że składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od wysokości minimalnej płacy zostaną opłacone przez ZUS.

Jednak w tym celu rodzic musi zgłosić nianię do ubezpieczeń i wypełnić związane z tym dokumenty, a następnie złożyć formularze rozliczeniowe z wyliczonymi kwotami należnych składek. Jeszcze więcej biurokracji będzie go czekać, jeżeli niania będzie zarabiać więcej niż minimalną pensję lub będzie objęta dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Pracownicy ZUS w oddziałach będą udzielać rodzicom pomocy w wypełnianiu formalności, jednak zdaniem ekspertów konieczność przechodzenia biurokratycznej procedury może zniechęcać do legalnego zatrudniania niani.

– Rodzice mogą się czuć zagubieni w liczbie druków i informacji, które będą musieli podać, istnieje więc zagrożenie, że na skorzystanie z nowych przepisów zdecyduje się niewielka część z nich – mówi Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP.

Dodaje, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie minimalnej liczby formularzy i maksymalne ich uproszczenie.

To niejedyna propozycja uproszczeń związanych z zatrudnianiem opiekunek, bo resort gospodarki chce też zwolnić rodziców z obowiązku wystawiania nianiom druku ZUS RMUA.

Na razie jednak nie wiadomo, na czym dokładnie będą polegały uproszczenia. Zajmie się nimi dopiero nowy parlament.

100 tys. szacunkowo tyle opiekunek do dzieci obecnie pracuje nielegalnie