„DGP” opublikował w czwartek dane, z których wynika, że roczna liczba godzin, jaką spędza polski nauczyciel przy tablicy, wynosi 489 w trakcie 181 dni pracy. Daje to 2 godziny i 42 minuty pracy w ciągu dnia, czyli około trzech i pół godziny lekcyjnej. – Chciałbym spotkać autorów tego raportu. Te konkluzje, które znam tylko pobieżnie, wskazują, że autorzy nie bardzo mieli pojęcie, na czym polega praca nauczyciela w Polsce – stwierdził Donald Tusk, komentując wyliczenia ekspertów.

Zaznaczył też, że profesja pedagoga to jeden z najcięższych zawodów. – Jeśli ktoś robi raport, z którego ma wynikać, że polski nauczyciel pracuje nieco ponad dwie godziny dziennie przy tablicy, to znaczy, że nigdy nie był w polskiej szkole – uważa szef rządu. Dodał, że nie jest to pierwszy raport, który dostał do rąk, gdzie liczby się zgadzają, fakty niby są prawdziwe, ale z rzeczywistością nie ma on wiele wspólnego.

Kompetencje analityków OECD zostały też podważone przez nauczycielskie związki zawodowe. „Dane OEDC, na które powołuje się gazeta, opierają się jedynie na próbie odpowiedzi na pytanie: »How much time do teachers spend teaching?«”. Chodzi więc tylko o pensum, a nie o faktyczny czas pracy nauczycieli. To pokazuje, jak bardzo złożona jest kwestia badania czasu pracy w zależności od metod i podejść do pomiaru i analizy sposobów spędzania czasu w pracy oraz od konkretnych czynności, jakie są wykonywane w trakcie pracy” – napisał w swoim oświadczeniu Związek Nauczycielstwa Polskiego. Na swojej stronie internetowej grozi też, że podejmie kroki prawne przeciw „DGP” za publikowanie tych informacji.

Z kolei nauczycielska 'Solidarność' przypomina o godzinach pracy, jakie pedagodzy muszą przeznaczyć na zajęcia dodatkowe. „Wprowadzenie dodatkowych obowiązkowych godzin, nazywanych przez nauczycieli godzinami karcianymi lub hallówkami, (...) stało się workiem bez dna, w efekcie czas pracy nauczyciela systematycznie się wydłuża” – stwierdziła zastępczyni przewodniczącego Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Teresa Misiak.

Nad zbadaniem czasu pracy polskich nauczycieli pracuje też Instytut Badań Edukacyjnych. Wstępne wyniki będą znane w styczniu, całościowe – pod koniec przyszłego roku. W badaniu weźmie udział 8 tys. nauczycieli. Na jego potrzeby będą oni m.in. wypełniać dzienniczki czasu pracy, w których rejestrują czynności i zajęcia związane z pracą. Nauczyciele będą je wypełniać od listopada tego roku do listopada przyszłego.