Od 1 października zmieniają się zasady przyznawania pomocy materialnej dla studentów. Niektórzy z nich wciąż nie wiedzą, że aby dostać stypendium rektora, muszą sami wystąpić z wnioskiem w tej sprawie. Dotychczas takiego wymogu nie było. Ci, którzy o tym zapomną, nawet jeśli mają bardzo dobre wyniki w nauce, pomocy nie otrzymają.

– Do tej pory to uczelnia tworzyła listy rankingowe, a student jedynie sprawdzał, czy będzie mu przysługiwało świadczenie – mówi Marlena Miniewicz, kierownik działu pomocy materialnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie.

Zmiana ta wynika z tego, że stypendium rektora będzie mogło być przyznane już nie tylko za wysoką średnią ocen, ale także za osiągnięcia naukowe lub artystyczne. Tymi student będzie musiał pochwalić się we wniosku. W UKSW czas na jego złożenie mija 20 października. Terminy te ustala każda uczelnia.

W efekcie zmian wprowadzonych w nowelizacji z 18 marca 2011 r. ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 84, poz. 455) wsparcie otrzyma mniej studentów – jedynie 10 proc. Obecnie na przykład na Uniwersytecie Warszawskim świadczenie to przysługuje 15 proc. osób. Ale są uczelnie, które dają je nawet 30 proc. studentów. Zmniejszy się też pula środków na te stypendia – z 50 na 40 proc. ogólnej sumy funduszu pomocy materialnej. W konsekwencji trudniej będzie je uzyskać.

Na nowych zasadach szkoła udzieli też wsparcia dla ubogich studentów. Nie będzie już oddzielnych stypendiów na wyżywienie czy mieszkaniowych. Będzie można się o nie ubiegać w ramach jednego stypendium socjalnego. Pomoc zostanie przyznana na podstawie dochodu na jednego członka rodziny.

Maksymalny próg uprawniający do stypendium wynosi 782,6 zł netto (został podniesiony z 602 zł). Ale ostateczną jego wysokość ustali szkoła wyższa w porozumieniu z samorządem studenckim – musi on mieścić się w widełkach od 456,3 zł do 782,6 zł.

Aby go udowodnić nie trzeba załączać do podania zaświadczenia z urzędu skarbowego. Wystarczy oświadczenie, w którym student wyliczy swój dochód. Uczelnia, która miałaby wątpliwości co do jego prawdziwości, będzie mogła prosić ośrodek pomocy społecznej o sprawdzenie sytuacji materialnej studenta.

– Weryfikowanie oświadczeń może się okazać bardzo trudne. Co roku na naszej uczelni o stypendium socjalne ubiegają się tysiące studentów – mówi Marlena Miniewicz.