statystyki

Sześciolatki na zakręcie. Nie wiadomo, czy pójdą do szkoły

autor: Artur Grabek16.09.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Czy wszystkie sześciolatki pójdą w przyszłym roku do szkoły? Nie wiadomo. Szefowa MEN niespodziewanie zaczęła rozważać reformę reformy oświaty.

reklama



reklama


Katarzyna Hall przyznała to wczoraj na antenie Polskiego Radia, a także na swoim blogu. Na tym ostatnim szefowa resortu snuje plany zmiany reformy. Postuluje, aby w roku szkolnym 2012/2013 do szkoły poszły dzieci urodzone w 2005 roku i sześciolatki, jednak tylko te urodzone przed końcem sierpnia 2006 roku. Rodzice dzieci urodzonych od września 2006 roku mieliby wolny wybór. Z kolei w roku szkolnym 2013/2014 obowiązek szkolny miałby objąć już wszystkie sześciolatki urodzone w roku 2007 oraz te urodzone od września 2006 roku.

Proponowane przez Hall zmiany nie mają jednak szans na rozpatrzenie w tej kadencji Sejmu. Mogą jednak zostać dopisane do obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, nad którym wczoraj dyskutowano w parlamencie, a którego nie obowiązuje zasada dyskontynuacji. Czyli będzie musiał się nim zająć przyszły Sejm.

Deklaracja minister Hall jest zaskakująca, gdyż jeszcze niedawno przekonywała, że polskie szkoły są doskonale przygotowane na przyjęcie w 2012 roku dwóch roczników uczniów naraz. Teraz przekonuje, że około 10 proc. gmin nie spełniło tego zadania. Nie wspomina natomiast, że w ramach oszczędności rząd zabrał w tym roku gminom blisko 350 mln zł, które miały być przeznaczone na dostosowanie szkół do wymagań reformy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 20

  • 1: aga z IP: 78.8.196.* (2011-10-20 11:26)

    moje dziecko kończy ma 5 lat w przyszłym roku ma 6 i to wielka głupota wysyłać dzieci do szkoły mój syn słabo mu idzie nauka w klasie zero i co mam robić a urodził się w kwietniu 2006 roku czy musi iść do szkoł

  • 2: Eliza z IP: 83.24.97.* (2011-09-29 17:01)

    Mam nadzieję że ktoś mądry w rządzie zniesie ustawę o pójściu do szkoły sześciolatków. Oby przynajmniej rodzice mieli wybór...

  • 3: dzieci państwowe z IP: 83.26.31.* (2011-09-17 20:37)

    Dlaczego dziecko urodzone przed sierpniem ma byc poszkodowane?,
    dlaczego znowu rodzice nie mają nic do powiedzenia?
    dlaczego nie przeprowadzono reprezentatywnych badań w tym zakresie jak kiedyś 10-ltki,co pozwoliło upaść tej głupiej reformie +protest Solidarności?
    ,ktoś kto nie ma dzieci w tym wieku -niech się nie wypowiada,bo co wie o rozwoju dziecka emocjonalnym i językowym.Szkoda tych dzieci,bo cała ich meka pójdzie na darmo,podobnie jak rodziców i budżetów gmin,a wiec pośrednio każdy za to zapłaci.Profesor B. Śliwerski w Rzeczpospolitej przedstawił fakty .

  • 4: B. z IP: 83.5.99.* (2011-09-17 10:06)

    Przede wszystkim reformami Hall są zadowolone osoby, które nie mają czasu dla dzieci. Najlepiej, żeby nauczyciele zajmowali się ich potomkami od rana do nocy za miskę ryżu!

  • 5: Monika z IP: 217.97.177.* (2011-09-16 21:40)

    Proponuję dać matkom wolna rękę. Niech wysyłają dzieci kiedy chcą, a jak nie chcą to wcale.Przymusowo tylko na religię.Kościół się uspokoi i nie będzie jątrzył, wszak religia jest już w przedszkolu i nikt nie mówi, że te dzieci nic a nic z tego nie rozumieją.

  • 6: Anna z IP: 217.97.177.* (2011-09-16 21:28)

    Olu, Ty chyba bardzo późno rozpoczęłaś edukację,skoro stać cię tylko na taki głos w dyskusji.

  • 7: Ola z IP: 178.36.188.* (2011-09-16 20:01)

    Droga Anno, co ty pierniczysz?

  • 8: Anna z IP: 217.97.177.* (2011-09-16 19:51)

    Mój wnuk sześciolatek poszedł do szkoły.Czuje się w niej lepiej niż w przedszkolu.Przecież sześciolatek obecnie to nie sześciolatek 50 lat temu. Obecnie dziewczynki dojrzewają w wieku 8 lat.W gimnazjum są młode kobiety.
    Dlatego trzeba zmieniać także edukację. Źle się stało, że sprawa została rozegrana politycznie, dla celów wyborczych.To matki boją się nowych obowiązków, dzieci to sobie nieźle dają radę.Pani minister nie powinna ulegać histerii.

  • 9: co z subwencją na przedszkola? z IP: 83.27.50.* (2011-09-16 18:49)

    Do szkoly 7 latki i to jest słuszne,po co zmieniać to,co dobre.Popieram Jagę,najpierw klasy 20 osobowe i ksiązki w szkole.Fakt 6-latki maja już zadania domowe wszak muszą gonic 7 latki.Dla dziecka rok to dużo,dla Pani minister rok to nic.Nasladujmy najlepszy system fiński tam ida w wieku 7 lat ale są niewielkie klasy i super wyedukowani nauczyciele,praca indywidualna.Dzieci 5 letnie jeszcze seplenią i nie mówia r

  • 10: zirytowana z IP: 83.18.141.* (2011-09-16 14:30)

    pani minister jest niepoważna!! jeśli rozważa taką możliwość przesunięcia terminu to niech rozważy ale całkowite wycofanie się z głupiego pomysłu posyłania 6-latkow do szkoły! a nie teraz mieszac i wywracać wszystko do góry nogami!! A może to znów przedwyborcza kiełbasa?? :/

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama