Od 1 października rodzicom, którzy legalnie zatrudnią nianię, ZUS opłaci składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę (obecnie 1386 zł, a od 1 stycznia 2012 r. – 1500 zł). Jak zapewniał rząd, dzięki takiemu rozwiązaniu więcej opiekunek ma wyjść z szarej strefy i zyskać bezpieczniejsze warunki zatrudnienia, a w przyszłości prawo do wyższej emerytury.

Może jednak do tego nie dojść, bo dla rodziców legalne zatrudnienie niani będzie oznaczać dodatkowe problemy. To oni bowiem, podpisując umowę z opiekunką, będą musieli wystawiać jej druk ZUS RMUA uprawniający do bezpłatnej opieki zdrowotnej. Będą musieli to robić, choć nie mają statusu pracodawcy, a składki opłaca ZUS.

Mirosława Boryczka, wiceprezes ZUS, zapewnia, że zakład pomoże każdemu chętnemu prawidłowo wypełnić formularz. Warto, by rodzic udał się w tym celu do oddziału, bo podanie nieprawidłowych danych może go dużo kosztować. Za błąd lub odmowę złożenia wyjaśnień grozi grzywna do 5 tys. zł.

– Rodzice mogą liczyć na pomoc w wypełnianiu wszystkich dokumentów potrzebnych do zgłoszenia niani do ubezpieczeń – deklaruje Mirosława Boryczka.

Pomoc ZUS może się okazać konieczna, bo ustawa z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235), która umożliwia opłacanie składek za nianie przez budżet, nie wprowadziła uproszczeń w procedurze zgłaszania ich do ZUS. Rodzice będą mieli 7 dni od podpisania umowy z opiekunką na zgłoszenie jej do ZUS. W tym celu muszą złożyć wypełniony druk ZUS ZUA. Można to zrobić tylko w formie papierowej, a nie za pośrednictwem ePUAP.

Następnie rodzic będzie musiał złożyć komplet prawidłowo wypełnionych dokumentów rozliczeniowych, oznaczonych identyfikatorem 40. Musi on zawierać deklarację rozliczeniową ZUS DRA oraz raport imienny ZUS RCA (z kodem ubezpieczenia 04 30). Jeżeli pensja niani przekracza minimalną płacę, konieczne będzie dołączenie drugiego raportu ZUS RCA (z kodem ubezpieczenia 04 31).

– Przechodzenie biurokratycznej procedury może zniechęcać do legalnego zatrudniania opiekunek – przestrzega Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

W efekcie może się okazać, że ani więcej niań nie zyska legalnego zatrudnienia, ani więcej rodziców nie znajdzie dobrej opieki dla dzieci.