Zgodnie z danymi Ministerstwa Zdrowia szpitale niepubliczne stanowią 21 proc. ogólnej liczby tego typu placówek. Posiadają one ponad 8 tys. łóżek. Jednak w porównaniu ze szpitalami publicznymi to stosunkowo mało. Pod względem łóżek ich udział wynosi jedynie 5 proc. w ogólnej liczbie miejsc, jakimi dysponują szpitale publiczne. W krajach UE udział ten kształtuje się na poziomie 18-25 proc.

Niższe koszty

W placówkach niepublicznych w porównaniu z ich publicznymi odpowiednikami jest zdecydowanie krótszy czas pobytu chorego. O ile w prywatnym zakładzie pacjent przebywa średnio 5,5 dnia, o tyle w placówce publicznej już 6,6 dnia. Zdaniem osób zarządzających prywatnymi zakładami opieki zdrowotnej świadczy to o tym, że lepiej i efektywniej wykorzystują one swoje możliwości.

- Krótszy czas pobytu pacjenta w szpitalu pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie jego zasobów, przyjmowanie większej liczby pacjentów - podkreśla Michał Kamiński, ekspert ds. ochrony zdrowia Konfederacji Pracodawców Polskich.

Spośród wszystkich szpitali niepublicznych 26,7 proc. posiada certyfikaty jakości ISO. Ten sam wskaźnik dla placówek publicznych jest zdecydowanie niższy i wynosi 15,7 proc. 4,7 proc. niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej posiada Certyfikat Akredytacyjny Centrum Monitorowania Jakości w ochronie Zdrowia.

Więcej kontraktów z NFZ

W zeszłym roku ponad 160 prywatnych szpitali miało kontrakty z NFZ na ponad 750 mln zł. Jest to prawie o 10 proc. więcej niż jeszcze rok wcześniej. Zdaniem ekspertów wynika to z tego, że mimo że wciąż prywatne szpitale nie wykonują tak dużej liczby skomplikowanych i wymagających dużych nakładów finansowych procedur medycznych, to jednak systematycznie z roku na rok ich liczba rośnie. Coraz częściej zaczynają one specjalizować się w zabiegach z zakresu kardiologii, chirurgii, ortopedii czy neurologii. Tak jest np. w przypadku Szpitala Damiana czy Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Szpital Śląskie Centrum Urologii z Chorzowa.

O tym, że zakres usług również w prywatnych szpitalach musi być coraz szerszy, zdają sobie sprawę te prywatne centra medyczne, które zamierzają inwestować w rozwój szpitalnictwa. Jedną z nich jest Medicover, który już rozpoczął w Warszawie budowę prywatnego szpitala. Pierwsi pacjenci mają być przyjęci już za rok.

- Szacujemy, że w ciągu roku w placówce będzie wykonywanych około 4 tys. operacji. W szpitalu znajdzie się m.in. oddział intensywnej terapii z miejscem dla kilkunastu pacjentów - mówi Bartosz Maciejewski z Medicover.

Dla osób z problemami kardiologicznymi zostanie uruchomiony pododdział kardiologii inwazyjnej. Również Swissmed Centrum Zdrowia, który prowadzi specjalistyczny szpital w Gdańsku, nie wyklucza budowy kolejnych placówek. EMC Instytut Medyczny także planuje kolejne inwestycje.

- Zamierzamy otwierać nowe jednostki. Ponadto kontynuowana będzie modernizacja już istniejących ośrodków, jak również rozbudowa szpitali EuroMediCare we Wrocławiu i szpitala św. Rocha w Ozimku - podkreśla Aneta Bawiec z EMC Instytut Medyczny.

Szansa na przekształcenia

Rząd planuje uchwalenie nowej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, która przewiduje, a w zasadzie sankcjonuje, przekształcanie się szpitali w spółki prawa handlowego. Obecnie w takiej formie prawnej działa ponad 50 niepublicznych szpitali samorządowych, które wcześniej były placówkami publicznymi.

Zdaniem ekspertów, rząd powinien dodatkowo wprowadzić jeszcze inne zmiany ułatwiające funkcjonowanie prywatnych placówek medycznych. Przede wszystkim konieczne jest wprowadzenie podatku VAT, co pozwoli na obniżenie kosztów działania jednostek medycznych.

- Wskazane byłoby stworzenie również możliwości uzyskania przez placówki medyczne gwarancji kontraktu z funduszem na poczet przyszłych inwestycji. Obecnie takie gwarancje nie są udzielane - mówi Aneta Bawiec.

Dominika Sikora

dominika.sikora@infor.pl