zaloguj się do e-DGP
statystyki

Rzeczywistość pierwszaków w szkole: lekcje od godz. 14 do 18, zajęcia WF w namiocie

skomentuj

18 klas pierwszych – od A do U. Lekcje od godz. 14 do 18, zajęcia WF w namiocie lub w auli bez przebieralni – tak wygląda rzeczywistość tegorocznych pierwszaków, siedmio- i sześciolatków. Za rok rodziców dzieci z podstawówek, zwłaszcza tych, które pójdą do pierwszych klas, czeka jeszcze więcej kłopotów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami do I klasy obowiązkowo pójdą dwa roczniki. Oznacza to około 700 tys. nowych uczniów w szkołach. W tym naukę rozpoczęło 400 tys., a szkoły już pękają w szwach.

Publikacja: 6 września 2011, 03:00 Aktualizacja: 10 września 2011, 10:45

Minister edukacji narodowej Katarzyna Hall przy każdej okazji podkreśla, że polskie szkoły są przygotowane do reformy. Rodzice 350 tys. dzieci, którzy podpisali się pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy znoszącej obowiązek nauki dla sześciolatków, widzą coś innego. W kolejny czwartek odbędzie się jego pierwsze czytanie w Sejmie.

– Na rozpoczęciu roku szkolnego dyrektor szkoły poinformował nas, że nie będzie łatwo. Gdy zobaczyłem plan lekcji dziecka, zrozumiałem dlaczego – mówi nam rodzic pierwszaka, który właśnie rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Nowej Iwicznej. Jego syn przez trzy dni rozpoczyna naukę o 14, kończy przed 18. Rodzice pracują, więc ok. 8 rano trafi na szkolną świetlicę. W szkole będzie przez 10 godzin.

Szkoła w Nowej Iwicznej nie jest wyjątkiem. Maciej Kret z Akcji Ratujmy Maluchy, inicjatora obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, pracuje właśnie nad projektem raportu o przygotowaniu szkół na przyjęcie 6-latków. Projekt zostanie zaprezentowany w Sejmie. Czego się z niego dowiemy? Że w szkole podstawowej na warszawskiej Białołęce jest 18 klas pierwszych. Dzieci uczą się na trzy zmiany, ostatnia kończy naukę przed 19. – W Baninie pod Gdańskiem w szkole, która przystosowana jest do przyjęcia 150 dzieci, uczy się trzy razy tyle. Szkoła jest tak przepełniona, że zajęcia WF odbywają się w namiocie rozstawionym przed budynkiem – opowiada Tomasz Elbanowski z Akcji Ratujmy Maluchy, który będzie uzasadniał projekt nowelizacji ustawy.

W krakowskiej Szkole Podstawowej nr 151 pierwszaki nie tylko mają WF na korytarzu bądź w auli, ale też tam się przebierają do ćwiczeń. Ponieważ szkoła połączona jest z gimnazjum, spotykają się z szyderstwami starszych uczniów. W SP nr 94 w Warszawie szkoła zdecydowała się faworyzować pierwszaków kosztem zerówki. 6-letni uczniowie zajęli pomieszczenia przeznaczone dla zerówki, a tę przeniesiono na inne piętro, gdzie nie ma toalet. Dzieci załatwiają się podczas grupowego wyjścia do WC.

Szkoły mają też problemy z opieką nad dziećmi w trakcie lekcji i braki kadrowe do zapewnienia im zajęć pozalekcyjnych. Na nauczycielskich forach coraz więcej wątków poświęconych jest temu, jak sprostać żądaniom zdesperowanych rodziców, którzy domagają się świetlicy, a w organizacji szkoły takich zajęć nie przewidziano.

Według badania OBOP przeprowadzonego w sierpniu 72 proc. ankietowanych uznało, że posyłanie sześcioletnich dzieci do szkoły jest złym pomysłem, bo nie są one przygotowane na przyjęcie tak małych dzieci. Reforma obniżenia wieku szkolnego miała być wsparta blisko 350 mln zł, które na przystosowanie szkół miało wydać MEN. Rząd, w 2009 r. szukając oszczędności, wycofał się z tych wydatków. Koszty reformy spadły więc na samorządy. Te nie mają na to pieniędzy. Niektóre z nich już teraz tylko na oświatę wydają nawet ponad 60 proc. swoich rocznych budżetów.

Komentarze: 38

  • 1: robaczek z IP: 77.253.55.* (2011-09-06 06:11)

    Zapraszam do szkół na wsi, klasy (pomimo dwóch roczników) kilkunastoosobowe; sale z częścią do wypoczynku i nauki, kolorowe place zabaw, dostosowane dla maluchów toalety z ciepła wodą kilka kroków od klas, dostęp do sali gimnastycznej, nauka na jedną zmianę. Nie wszystko jest idealnie ale w porównaniu z tym, o czym czytam w artykule, to po prostu bajka. Wiem z doświadczenia, gdyż pracuję w wiejskiej szkole.

  • 2: igor z IP: 217.97.190.* (2011-09-06 06:56)

    Robaczek nie przejmuj się niedługo zlikwidują tą Twoją szkołę jak wiele na wsiach i zobaczysz jak będzie fajnie jak Was spędzą do innej.

  • 3: babcia z IP: 83.27.156.* (2011-09-06 07:32)

    Gdzie są rodzice? Mój św.pamięci Teść strajkował w Łodzi w roku 1963, dziecko zakwalifikowano do szkoły oddalonej o kilka ulic, tak wynikało z rejonizacji,za ścianą miało szkołę, która znalazła się w innym rejonie. 6 latki w szkole, tak.Tylko na boga po co przymus.Ma warunki fizyczne,intelektualne i materialne, tak, nie ma, nie.Z biegiem czasu szkoły przystosują sale i programy.Dzieci pójdą do szkoły w wieku 6 lat bo wcześniej wejdą na rynek pracy, przed konkurencją.Po co ta wojna.Nauczycieli zbyt wielu?Dać ich na bezrobocie.Zmądrzeją po roku.

  • 4: taka jest prawda z IP: 83.5.186.* (2011-09-06 07:53)

    no jak tam POmatoły.. a wasza minister Hall bredzi że wszystko jest wspaniale... hahaha

  • 5: x z IP: 83.5.186.* (2011-09-06 07:54)

    POmatolskie dzieci zasługuja na wf w namiocie

  • 6: Klemens z IP: 83.5.186.* (2011-09-06 08:47)

    Nie mam w domu wody. Ale przynajmniej mam kran. W końcu nie można mieć wszystkiego, wiadomo, Polska w budowie.

    I wiadomo, że zawsze się znajdą tacy, co sarkają. Że wodę odcięli całej ulicy o północy, a karteczki rozwiesili rano, kiedy zamiast wody z kranu poleciały już bluzgi z ust mieszkańców. Ech, kwękolenie, dość już mam tego polskiego piekła.
    A przecież mogli nie wywieszać w ogóle.
    We Wrocławiu darmową obwodnicę otworzyli. Premier ogłosił, że darmowa, to ludzie od razu myśleli, że bezpłatna będzie. A wyszło, że busy i ciężarówki mają płacić. No ja bardzo przepraszam, ale kto wrocławianom kazał od razu ciężarówki kupować albo autobusy?! Poprzewracało się w główkach od tego dobrobytu, oj, poprzewracało.

    Czas zakładania firm się wydłużył. Cóż, wszyscy zakładają, to i się wydłużył, Polska w budowie. A że dłużej czekamy? No ale, na litość boską, przy jednym okienku czekamy, więc życie się przedsiębiorcom ułatwiło. Zawodowych narzekaczy to jednak nie przekonuje. Marudzą – proszę sobie wyobrazić – że na niektóre pozwolenia budowlane trzeba czekać średnio rok i dwa dni. No ale je przecież wydają! Trochę długo, fakt, ale to zrozumiałe, Polska w budowie. Zresztą za PiS też wydawali długo, i to w gorszej atmosferze, a teraz, odkąd miłość zapanowała i uśmiech, to jakoś człowiekowi lżej. Nawet jeśli przejściowo ciężej.

    Życie można zaplanować. Ja na przykład rezerwuję wakacje w Zakopanem na lato 2037, bo wtedy ma być poszerzona zakopianka. Bo, jasna sprawa, Polska w budowie i trochę to potrwać musi. I słusznie, co nagle, to po diable. Będę akurat emerytem, to mogę poza sezonem pojechać, taniej wyjdzie, a jak!

    Do tego czasu na pewno z domu wyjadę, bo na razie, trzeci raz tego lata, Belwederską mi rozkopali. Ale ja nie narzekam, ja doceniam! Wiadoma rzecz, Polska w…, no, z grubsza wiadomo, w czym jest Polska.

  • 7: 82 z IP: 145.237.123.* (2011-09-06 08:49)

    Jestem rocznik 82 czyli z wyżu demograficznego. Nauka na 3 zmiany to była norma, W-F na korytarzu i brak szatni - nikogo to nie interesowało. Nastolatki z VII i VIII klasy potrącające maluchy też nikogo nie wzruszały. A zbiorowe wyjście do WC należało do standardu.
    Czyżby wracały stare "dobre" czasy?

  • 8: mama z IP: 89.78.205.* (2011-09-06 08:59)

    W Gdyni szkoły zdążyły , zawsze są pojedyncze szkoły w których trzeba coś poprawić . J a tez chodziłam na 3 zmiany , moje starsze dziecko również mimo że nie było wtedy 6 latków w szkole . Grupa desperatów chce coś osiągnąć i szuka dziury w całym . Moj młodszy syn ma 5 lat a uważam że juz nadaje się do szkoły i trzymanie go w przedszkolu jeden rok dłużej nic nie wniesie. Rozśmiesza mnie że nauczyciele chcą sprostać oczekiwaniom rodziców , którzy oczekują zajęć w świetlicy - ZAWSZE były swietlice więc nie rozumiemi czemu teraz ma nie być. Moim zdaniem zamieszanie Ratujmy Maluchy to wymysł desperatów którym sie nudzi . Moje dziecko zostawcie w spokoju.

  • 9: q-ku z IP: 83.9.18.* (2011-09-06 09:09)

    jakby pan Ratujmaluchy nie namieszał ludziom w głowach to nie byłoby 18 klas pierwszych tylko proporcjonalnie co roku tyle samo

  • 10: gpl z IP: 194.30.179.* (2011-09-06 09:18)

    A mój Sześciolatek jest zachwycony, że chodzi do szkoły. W ostatniej chwili powstrzymałem córkę od podpisania zeszytów, bo przecież w kupionych zeszytach ćwiczeń zaczynają dopiero szlaczki ;)

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter