Gdy wszystkie wskaźniki gospodarcze zapowiadają spowolnienie i pogarszającą się sytuację na rynku pracy, wciąż są firmy, które szukają specjalistów i menedżerów. Największe potrzeby kadrowe mają renomowane kancelarie prawne, firmy usługowe i banki. Podobne trendy na rynku pracy widać w innych krajach Europy – wynika z badania, jakie przeprowadziła firma Antal wśród 12 tys. przedsiębiorstw.

Kancelarie prawnicze szukają nie tylko specjalistów z najwyższej półki, lecz także osób z niewielkim, maksymalnie dwuletnim doświadczeniem oraz prawników rozpoczynających karierę. Dotyczy to głównie działających w całym kraju dużych kancelarii, które potrzebują osób do pracy w zespołach oraz specjalistów z wąskich branż. – Nasza kancelaria zatrudnia już ponad 100 pracowników, od lipca doszło trzech specjalistów, w sierpniu przyjdą kolejne dwie osoby, a w najbliższej przyszłości planujemy rekrutację jeszcze przynajmniej trzech prawników – mówi dr Rudolf Ostrihansky, partner zarządzający Kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak.

W podobnej sytuacji są banki, które z powodu mniejszego popytu na kredyty hipoteczne rozwijają sprzedaż innych produktów. Szukają specjalistów od analizy ryzyka kredytowego i rynkowego, dilerów, ekspertów w zakresie finansowania przedsiębiorstw, w tym także faktoringu, trade i eksport finance (finansowanie handlu i eksportu). Rekrutują również informatyków specjalizujących się w administrowaniu i wdrażaniu nowych rozwiązaniach informatycznych.

– Przygotowujemy się do otwarcia przedstawicielstw regionalnych, dlatego zwiększymy o 20 proc. liczbę nowych menedżerów w pionie bankowości korporacyjnej – mówi Marta Fortuna, starszy specjalista w departamencie personalnym Polskiego Banku Przedsiębiorczości.

Dodaje, że w bankowości korporacyjnej utrzymuje się duże zapotrzebowanie na osoby o wiedzy eksperckiej. Tacy kandydaci mogą swobodnie przebierać w ofertach i negocjować atrakcyjne warunki zatrudnienia.

Zdaniem Artura Skiby, dyrektora zarządzającego w Antal, specjaliści posiadający kompetencje z wąskich dziedzin są ostatnią grupą pracowników, która w obecnej sytuacji rynkowej może liczyć na podwyżki. Informatycy zajmujący się np. bezpieczeństwem baz danych czy zarządzaniem projektami mogą liczyć na kilkadziesiąt procent podwyżki.

– Zapotrzebowanie na ekspertów na rynku jest zawsze – mówi Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Jednak nie jest pewien, czy ten trend utrzyma się w przyszłości. Ostatnie dane z przedsiębiostw wskazują, że wstrzymują one inwestycje. – Być może to ostatnie tak dobre informacje o zatrudnieniu, teraz nadchodzą raczej trudne czasy dla rynku pracy – dodaje Wiktor Wojciechowski.