statystyki

Moda na katolickie szkoły

autor: Artur Grabek24.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 24.08.2011, 11:42
  • Wyślij
  • Drukuj

Katolickie szkoły stawiają na wychowanie, co w rezultacie przekłada się na dobre wyniki w nauce. Katolickie szkoły górują w rankingach także pod względem bezpieczeństwa uczniów i fachowości kadry nauczycielskiej.





Szkoły katolickie przeżywają renesans. Rodziców chcących wysłać do nich swoje dzieci jest tak wielu, że muszą ustawiać się w kolejkach. Dzieje się tak, mimo że w ciągu ostatnich 12 lat liczba szkół zwiększyła się przynajmniej o 250 procent.

Dane te jednak są zaniżone, bo nie wszystkie szkoły ujmują urzędowe statystyki. Według GUS w roku szkolnym 2010/2011 działało 125 katolickich gimnazjów, około setki liceów ogólnokształcących i tyleż szkół podstawowych. Do tego jeszcze trzeba doliczyć kilkadziesiąt techników, szkół artystycznych, zawodowych i placówek dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Pozostała część ginie w rubrykach, gdzie ujęte są szkoły prowadzone przez fundacje czy stowarzyszenia. Dlatego jest ich więcej.

– Mają wykrystalizowany system wychowawczy oraz oferują bardzo wysoki poziom nauki – wymienia prof. Mirosław Handke, były minister edukacji.

Podaje przykład ze swojego rodzinnego Krakowa, gdzie szkoła prowadzona przez siostry nazaretanki kształci w tych samych klasach dzieci z rodzin bardzo ubogich oraz bardzo bogatych i wpływowych. Tajemnicą objęty jest prowadzony prze siostry sposób rekrutacji, ale wyniki są rewelacyjne.

Handke zwraca uwagę na to, że spośród 10 najlepszych gimnazjów w Krakowie 7 to szkoły katolickie. I nie jest to tylko domena dużych miast. W Sandomierzu w tym roku najlepiej wypadli gimnazjaliści z Katolickiego Gimnazjum w Sandomierzu. Uczniowie z krośnieńskiego Gimnazjum Katolickiego Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła osiągają najlepsze wyniki w statystykach obejmujących powiaty. O zaletach tego typu placówek przekonuje Bogumił Łoziński, ojciec czwórki dzieci, które uczęszczają do tego typu szkół.

– To małe klasy z bardzo wyselekcjonowaną kadrą. Dobrzy nauczyciele, mimo że nie mają wielu przywilejów, które w innych szkołach gwarantuje im Karta nauczyciela, sami garną się do szkół katolickich ze względu na warunki pracy – mówi Łoziński.

Kwestie wychowawcze są tam priorytetem, a jak mówi Łoziński, uczniom nikt nie odpuszcza. – Druga sprawa to bezpieczeństwo, jakie gwarantują te szkoły – wskazuje.

Taki poziom nauczania i priorytet w kwestiach wychowawczych to nie tylko domena polskich szkół katolickich. Według opublikowanych w styczniu tego roku dwóch raportów brytyjskiego ministerstwa oświaty dotyczących szkolnictwa w Wielkiej Brytanii najlepsze wyniki osiągają szkoły katolickie. W rankingu efektywności nauczania 74 proc. katolickich szkół podstawowych i 73 proc. średnich uzyskało wynik wybitny lub dobry. W Anglii i Walii działa obecnie 2289 szkół katolickich, co stanowi 10 proc. wszystkich szkół w kraju. Dlatego wielu ekspertów zajmujących się oświatą wskazuje, że polski Kościół powinien także poważnie rozważyć większą partycypację w naszym systemie edukacji.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 17

  • 1: publiczny z IP: 77.255.234.* (2011-08-24 07:22)

    Gdyby szkoły publiczne mogły tak jak katolickie wyrzucać za złe wyniki i chuligaństwo, to w końcu tez zostałyby same grzeczne i zdolne dzieci. Słyszeliście o szkole katolickiej, która przyjmuje dzieci z blokowisk (tzw. trudna młodzież), a szkoły publiczne muszą!!!

  • 2: Zbigniew z IP: 46.204.62.* (2011-08-24 07:40)

    Tzw. "Szkoły katolickie" to wylęgarnia nietolerancji dla innego światopoglądu! Rodzice mają złudzenie, że ich dzieci będą dla nich "lepsze"! Nic bardziej mylnego. Bo taka moda? "Dżins, skóra i długie pióra - to była MODA"
    Miałem kolegów i "koleżanki" z tzw. "dobrych domów" którzy u księży i zakonnic pobierali naukę.
    Ave.

  • 3: kazek z IP: 83.26.108.* (2011-08-24 08:17)

    Żadna MODA na szkoły katolickie. Szkoły uczą ,tak jak nas uczyli, NORMALNIE. Teraz jest idiotyczny program np. godzin historii w tygodniu, co bedą młodzi wiedzieć o starożyności, historii powszechnej, nie wspomnę o Polsce. Dawnej dwie czy osoby w szkole nie zdawało matury a teraz pogrom, nie zdało ponad 20%, a pani minister twierdzi, że to normalne bo matura ma być "trudna". Nauczanie byle jakie, ale nauczycielom co pół roku serwuje się podwyżki, po co mają się przykładać do nauczania. W szkołach katolickich osoby duchowne odpowiadają za nauczanie W SUMIENIU. Pozdrawiam
    PS Zbyszek, piszesz o tolerancji, zachowuj więc neutralność

  • 4: k.w. z IP: 178.180.0.* (2011-08-24 08:36)

    Przecież ten artykuł to stek bzdur. Moja córka kończyła gimnazjum i liceum w renomowanej katolickiej szkole w dużym mieście, oprócz wysokiego czesnego 450 zł nic nadzwyczajnego.

  • 5: Wasyl z IP: 83.24.134.* (2011-08-24 10:21)

    Szkoły katolickie to twierdze, w których bogaci umieszczają swoje dzieci odizolowane od reszty, czyli - ich zdaniem - tych gorszych dzieci. Czyli po prostu segregacja klasowa pod płaszczykiem katolicyzmu.

  • 6: M.J. z IP: 149.156.71.* (2011-08-24 10:26)

    Do 4: Nie zgadzam się. Mój syn uczył się w latach 1991-1995 w Liceum oo. Pijarów i było to wtedy najlepsze liceum w kraju! 90% maturzystów dostało się na dzienne studia na wymarzony kierunek , a zdawali trudne egzaminy wstępne. Szkoła kształciła we wszystkich rocznikach tylko 300 uczniów,opłaty były tak umiarkowane, ze było na nie stać każdego, ale na każde miejsce przypadało 5 chętnych! Szkoła miała mnóstwo niepłatnych dodatkowych zajęć;/ trzeci język obcy, zajęcia artystyczne, wycieczki itp./, ale wymagała dobrych manier i wspólpracy między uczniami. Nie było chuligaństwa, wagarów i narkotyków! Pozdrawiam.

  • 7: NORAD z IP: 193.34.52.* (2011-08-24 10:28)

    szkoły prywatne mają tą zaletę że uczniowie i nauczyciele mają motywacje do pracy bo płacą a od efektów wynagrodzenie zależy.

  • 8: M.J. z IP: 149.156.71.* (2011-08-24 10:30)

    M.J.- PS: I nikt, ani uczniowie, ani rodzice, nie był przymuszany do uczestnictwa we Mszy Świętej, chociaż szkoła posiadała kaplicę.

  • 9: QQW z IP: 212.87.14.* (2011-08-24 10:47)

    Szkoły katolickie wnoszą to co istotne do wychowania. Jeśli komuś się wydaje, że bez Boga i miłości bliźnich (której każdy jeden człowiek potrzebuje) będzie w stanie być dobrym i wartościowym człowiekiem, to niestety to bardzo uwłacza jego inteligencji. Nie można być dobrym bez Boga, dlatego szkół katolickich powinno być więcej. Jeśli komuś wydaje się, że ze swoim małym rozumkiem sam będzie szedł przez życie, bez moralności itd to znaczy że jest tylko igraszką w klatce złego. Nikt sam dla siebie nigdy nie będzie dobrym człowiekiem. Czas obudzić się, zło otacza każdego i zastawia zasadzki aby zniszczyć, sami nie jesteśmy w stanie wygrać, jesteśmy bezradni jak małe dzieci wobec dzikiego zwierzęcia, dlatego potrzebne są szkoły katolickie, które wniosą też wkład w wychowanie naszych dzieci.

  • 10: obserwatorka z IP: 83.14.180.* (2011-08-24 11:12)

    Religia bardzo pomaga w wychowaniu. Korzystają z tego szkoły katolickie. Wyciszenie i atmosfera nauki. Dobrze, że są takie szkoły. Tam na wywiadówkach są merytoryczne rozmowy a nie alkohol serwowany przez panią dyrektor w podziękowaniu za współpracę. Tak to prawda. Skandal. Alkohol na wywiadówce i nie tylko. Jestem pewna, że szkoła o której piszę jest tylko jedna w Polsce. Ale jest. To dyrektorzy tworzą zdrową lub chorą atmosferę szkoły. Jak tu winić ucznia! Dziecko czeka w domu na trzeźwego rodzica wracajacego z wywiadówki. Szkoda, że nie wie o tym dyrektorka szkoły.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie