Sąd może orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w razie skazania właściciela firmy za przestępstwo popełnione w związku z jej prowadzeniem.

Tak przewiduje obowiązujący art. 41 par. 2 kodeksu karnego. W najbliższym czasie będzie to także możliwe w przypadku, gdy firma zatrudniała cudzoziemca spoza Unii Europejskiej, który nie posiada wizy uprawniającej go do przebywania w Polsce.

Rozwiązanie to wprowadzi projekt ustawy o skutkach powierzania wykonywania pracy cudzoziemcom przebywającym wbrew przepisom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, który trafił do konsultacji społecznych. Nowelizuje on m.in. ustawę z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

– Przedsiębiorca, który popełni przestępstwa określone w dwóch nowych przepisach i zostanie skazany przez sąd, będzie musiał liczyć się także z orzeczeniem likwidacji jego działalności gospodarczej – mówi Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej.

Pierwszy projektowany przepis (art. 264b kodeksu karnego) wskazuje, że właściciel firmy zapłaci grzywnę lub poniesie karę ograniczenia wolności za powierzenie pracy małoletniemu lub za nielegalne zatrudnienie wielu cudzoziemców albo za uporczywe (czyli wielokrotne) ich zatrudnianie. W takich przypadkach ograniczenie wolności ma trwać najkrócej miesiąc, a najdłużej 12 miesięcy.

W czasie odbywania tej kary skazany nie będzie mógł bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu. Zostanie też zobowiązany do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne i udzielania policji wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary.

Znacznie ostrzejsza sankcja, bo aż 3 lata więzienia, będzie grozić właścicielowi firmy, który szczególnie wyzyskuje zatrudnionego przez siebie cudzoziemca. Czyli np. oferuje mu bardzo niekorzystne warunki pracy, dyskryminuje go ze względu na płeć lub w inny sposób, co wpływa na jego zdrowie i bezpieczeństwo oraz uchybia godności ludzkiej.

– Polska musi wprowadzić takie kary, bo zobowiązuje nas do tego prawo unijne – tłumaczy prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Chodzi o tzw. dyrektywę Frattiniego, która zakłada harmonizację kar za zatrudnianie cudzoziemców bez prawa pobytu w całej Unii Europejskiej. Polska miała czas do 20 lipca 2011 roku na jej wdrożenie. Za brak implementacji unijnych przepisów grozi nam kara finansowa. Dwa lata temu przekonali się Hiszpanie, a wcześniej Francuzi. Ci ostatni 5 lat temu zapłacili 20 mln euro za niewdrożenie unijnych przepisów z zakresu rybołówstwa.