Obowiązująca od kwietnia tzw. ustawa żłobkowa daje rodzicom możliwość skorzystania z indywidualnej formy opieki nad dzieckiem, czyli dziennego opiekuna. Zostanie nim osoba, która będzie się zajmować dziećmi w swoim domu, pod warunkiem że spełni warunki określone w ustawie, dotyczące m.in. kwalifikacji. Jeżeli nie ma, może je uzupełnić, kończąc szkolenia.

Skorzystanie z usług dziennego opiekuna wymaga jednak pośrednictwa gminy, bo to ona dokonuje wyboru kandydata w konkursie. To samorząd podpisuje z nim umowę o świadczenie usług, mimo że rodzice będą ponosić opłaty za opiekę (które sfinansują wynagrodzenie opiekuna).

Jak na razie zainteresowanie wspomnianą funkcją jest niewielkie. Jedną z przyczyn braku chętnych do jej objęcia funkcji dziennego opiekuna jest wysoki koszt ukończenia odpowiedniego szkolenia bez gwarancji podjęcia zatrudnienia (trzeba wygrać konkurs). W związku z tym resort pracy wyjaśnia, że ustawa żłobkowa nie wymaga, aby do konkursu mogły przystępować tylko te osoby, które ukończyły już szkolenie. Warunki konkursowe ustalają wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Mogą więc w nich określić, że dzienni opiekunowie przedstawią świadectwo ukończenia kursu np. bezpośrednio przed podjęciem pracy, czyli opieki nad dziećmi. Rozwiązanie to daje potencjalnym kandydatom prawo odbycia szkolenia dopiero po pozytywnym rozstrzygnięciu dla nich konkursu.

Przepisy nie przewidują możliwości sfinansowania szkolenia przez gminę, ale może ona współpracować w tym zakresie z urzędami pracy, które mają prawo ubiegać się o środki unijne na ten cel. Osoba zainteresowana takim szkoleniem powinna więc dowiedzieć się w swoim urzędzie pracy, czy może taki kurs odbyć.