Wczoraj uczestnicy VII Konwencji Ruchu przeciw Bezradności Społecznej, w tym rzecznik praw obywatelskich, przekonywali, że edukacja przedszkolna może pomóc wyrwać się z ubóstwa.

- Gdyby dzieci z ubogich rodzin poszły do przedszkola, mogłyby przejąć dobre wzorce, które umożliwiłyby im w przyszłości wyrwanie się z ubóstwa - mówi Jadwiga Lubowiecka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Tymczasem w Polsce odsetek dzieci w wieku od trzech do pięciu lat zapisanych do przedszkoli wynosi około 40 proc. i jest najniższy w UE. Na Węgrzech, w Belgii i Irlandii wynosi prawie 100 proc., a w Czechach, we Włoszech i Szwajcarii - ponad 90 proc.

Uczestnicy domagali się upowszechnienia dostępu do przedszkoli, a sytuacja nie poprawi się bez wsparcia rządu. Obecnie placówki, w tym wynagrodzenia pracujących nauczycieli, są finansowane ze środków samorządów. Dlatego między 1990 a 2001 rokiem zamknięto ponad 30 proc. przedszkoli, głównie na wsiach.

Jolanta Góra