Naukowcy nie chcą składać zamówień publicznych

autor: Artur Grabek05.08.2011, 03:00

Naukowcy apelują do rządu, by mogli kupować sprzęt do badań bez przetargu. – Procedury są czasochłonne, nieefektywne, blokują badania i przypominają czasy PRL – wskazują

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (3)

  • kiszken(2012-01-27 23:00) Zgłoś naruszenie 00

    to ty profesora chcesz do obsługi przetargów zatrudniac? no popierdo...ło tu kogoś konkretnie. to może sprzątaczce damy pisac w tym czasie artykuły naukowe. nie masz pojęcia chłopie o czym mówisz. studenci chcac realizowac prace inzynierskie i magisterskie opóxniają sie z oddaniem pracy i zawalają studia bo materiały konstrukcyjne czy sprzęt dociera z kilkumiesięcznym opóxnieniem. uczelnia to nie jest fabryka, gdzie wszystko mozna zaplanować z półrocznym wyprzedzeniem. a przetargi to nie jest zagadnienie biznesowe.

    Odpowiedz
  • ROBIC PRZETARGI!!!(2011-10-01 23:05) Zgłoś naruszenie 00

    Przetargi sa konieczne. Moze profesorowie z uczelni tez zaczna myslec biznesowo. Jak na razie rozwoj nauki w Polsce to wielka i piekna katastrofa. Tak samo jak wiekszosc kierunkow na studiach. Poza tym jak taki profesor nie czuje sie na silach przeprowadzic przetargu to moze niech wreszcie idzie na emeryture, a swoje miejsce odda mlodszym, zdolniejszym, bardziej pracowitym, i nie bojacym sie dzialan zwiazanych z przetargami itd.
    Jak na razie to wiekszosc profesorow w Polsce blokuje rozwoj nauki. Stare pierdzace dziady, ktore trzymaja sie kurczowo stolkow i przywilejow.

    Odpowiedz
  • prof.dr hab. Józef Beton(2011-08-05 14:03) Zgłoś naruszenie 00

    Podzielam opinie znanego intelektualisty, erudyty oraz humanisty i Europejczyka prof. Tadeusza Lutego, co w kryształkach we Wrocławiu robi . Takie przepisy nie są potrzebne, jak nie było takich przepisów dzwoniłem do firmy syna Mundka albo firmy żony Mundka i brałem odczynniki. Żeby mnie kto o jakąś korupcje nie oskarżał to czasami odczynniki zamawiałem w tej firmie z Katowic , którą wszyscy znają w całej Polsce znają , która ma akwizytorki siostry bliźniaczki o nogach długich jak stąd do Honolulu , i co dobrze obie na saksofonie grają. A że raz na miesiąc po godzinach do mnie wpadały -to dużymi zamówieniami się odwdzięczałem. Co prawda to bydło - moi adiunkci którzy są niczym, bo nie mają habilitacji - narzekają że niby te chemikalia są złe ,ale ja to olewam. I dla tego zgadzam się tymi humanistami, intelektualistami oraz erudytami ,ze tą ustawę należy zmienić bo blokuje rozwój nauki w Polsce.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane