statystyki

Ofert pracy jest najmniej od ośmiu lat

autor: Janusz K. Kowalski02.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 02.08.2011, 08:35

W pierwszym półroczu w urzędach pracy było tylko 403,5 tys. ofert zatrudnienia. To o 26 proc. mniej niż przed rokiem – wynika z danych resortu pracy. Tak małej liczby ofert zatrudnienia nie było od 2003 r. I nie jest to przypadkowe.

reklama


reklama


W tym roku urzędy otrzymały tylko 3,2 mld zł na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – o 54 proc. mniej niż przed rokiem. W związku z tym brakuje środków na tworzenie subsydiowanych miejsc pracy. Od stycznia do czerwca stworzono ich zaledwie 154,1 tys., podczas gdy przed rokiem 333,3 tys. Potwierdzają to przedstawiciele powiatowych urzędów pracy. – Głównie dlatego, że mieliśmy mniej środków na aktywne działania na rynku pracy w pierwszym półroczu, dysponowaliśmy tylko nieco ponad 2,5 tys. ofert zatrudnienia. Przed rokiem było ich blisko 3,7 tys. – mówi Andrzej Zaguła z PUP w Częstochowie. Z kolei Jerzy Stupnicki, dyrektor PUP w Ostrowcu Świętokrzyskim twierdzi, że okrojone środki spowodowały, że urząd mógł zaktywizować tylko 2 tys. bezrobotnych. W pierwszym półroczu ubiegłego roku – 4 tys. Taki sam problem miała m.in. Joanna Reszka, dyrektor PUP w Malborku.

Brak środków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu jest zjawiskiem powszechnym. Między innymi dlatego, jak ustalił „DGP”, dziś odbędzie się w Warszawie spotkanie przedstawicieli Ogólnopolskiego Forum Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy z reprezentantami Związku Powiatów Polskich (ZPP). – Chcemy uzyskać wsparcie ZPP w staraniach o dodatkowe środki z Funduszu Pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. Chcemy też mieć gwarancję, że powstaną jasne reguły dysponowania środkami funduszu, abyśmy nie byli zaskakiwani kwotami, jakie otrzymujemy – informuje Jerzy Bartnicki, przewodniczący Forum Dyrektorów PUP. Wyjaśnia, że ZPP jest odpowiednim partnerem do rozmów na ten temat, ponieważ za rynek pracy odpowiadają starostowie, a PUP wykonują tylko funkcje usługowe na ich rzecz.

Brak środków FP to niejedyny powód mniejszej liczby ofert. Przyczyniła się do tego także zmiana prawa, według którego od początku roku pracodawca musi osobiście i na piśmie składać oferty zatrudnienia w urzędzie pracy – wyjaśnia Bartnicki. Wcześniej wystarczył e-mail lub telefon o chęci zatrudnienia bezrobotnego.

Ponadto słabnie koniunktura gospodarcza. – Dlatego mamy znacznie mniej niż przed rokiem ofert z firm budowlanych i transportowych, a pojawienie się oferty z przemysłu jest wielkim wydarzeniem – mówi Małgorzata Izdebska, dyrektor PUP we Włocławku.

Jeśli utrzyma się ta tendencja, stopa bezrobocia może być znacznie większa niż 10,9 proc. przewidziane w założeniach ustawy budżetowej na ten rok.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • oto "polska", kolejny CUD(2011-08-02 07:20) Odpowiedz 00

    rodzina, układ, znajomość - polskie realia

    bez pracy zarówno młodzi są po 22 roku życia

    jak i starsi w wieku +50

    pracodawcom sie w dupach poprzewracało, źle im, gdy pracownik nie ma doświadczenia i źle im gdy już osiągnie pewien wiek, takie absurdy tylko w tym kraju!!!

  • DDD(2011-08-02 07:27) Odpowiedz 00

    Popieram kolegę. Najgorsze, że jeszcze jak Cię wykorzystają na maksa, to wyrzucają jak psa. Natomiast do momentu , kiedy przynosisz firmie mega zyski, to d... wchodzą, jaki jesteś super, najlepszy pracownik, itd, na koniec nawet ręki Ci nie podadzą. Tak wygląda kultura polskiego pracodawcy, słoma z butów wystaje i tyle...

  • urszula(2011-08-02 07:58) Odpowiedz 00

    a można wysłać kobiety po 35 latach pracy na emeryture i będą miejsca pracy dla młodych babcie będa bawić wnuków a mamy pracować to takie proste ale decydenci mają głupie teorie przywracania starych do pracy

  • Sanos(2011-08-02 08:27) Odpowiedz 00

    W PUPach jest też mało ofert pracy, bo wielu pracodawców w ogóle nie wysyła tam ofert - poszukiwani przez nich kandydaci, rzadko kiedy są klientami tych przybytków.

  • bolo(2011-08-02 09:40) Odpowiedz 00

    2ga Irlandia zielona wyspa. Polacy to głupi naród - gdyby myśleli samodzielnie ten kraj by tak nie wyglądał. A dla nich wystarczy pijar.

  • wagonik(2011-08-02 17:10) Odpowiedz 00

    rudy donku i jolko od bezrobocia .Ile jeszcze czasu będziecie kłamać na temat niskiego bezrobocia . Co zrobiliście w sprawie programu50+ solidarność pokoleń?.Tym papierem możecie sobie tylko tyłki podetrzeć.Żadnego przymusu oni nie mają, żeby tą grupę zatrudniać. Po co panie płemierze przyjmował o się ten progra?Czy Jolka nie wytłumaczyła, że pracodawcy go oleją ciepłym moczem bo mogą przyjąć ale nie muszą.I co tym bezrobotnym jako PO macie do zaoferowania /Róbta co chceta? czy tylko w buzi jest pan mocny?kiedy będą przyjmować 50+

  • Krystyna(2011-08-04 12:42) Odpowiedz 00

    A ja i tak bede glosowala na Platforme, bo oni mi obiecuja prace juz od paru lat. To pewnie teraz po wyborach mi dadzo






    T

  • Poska -bogaty kraj(2011-08-09 09:24) Odpowiedz 00

    Dlaczego nikt kompetentny, znajacy sie na rzeczy I NIE UWIKŁANY W LOKALNE UKŁADY PRZYJRZY SIĘ NP WARSZTATOM TERAPII ZAJECIOWEJ. U mnie w mieście sa 1 warsztaty i 1 dom samopomocy. niby niepełnosprawni robia to samo, TYLE,ŻE WARSZTAY MaJĄ DUŻO WIĘKSZE DOTACJE ( OK 500 TYS ROCZNIE NA 30 PODOPIECZNYCH, PRZEZ 7 GODZIN DZIENNIE, do tego dochodzą dotacje na stowarzyszenie prowadzące warsztaty terapii, A PODOPIECZNI DOMU SAMOPOMOCY MUSZĄ PŁACIĆ ZA SWÓJ POBYTW PLACÓWCE

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane