Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyśle listy do tych, którzy nie mają naliczonych składek emerytalnych z poprzedniego systemu. Bez nich świadczenie może być niższe nawet o 1,5 tys. zł - informuje "Gazeta Wyborcza".
Publikacja: 29 lipca 2011, 07:42 Aktualizacja: 29 lipca 2011, 07:53
"Już wysłałam pismo do prezesa ZUS z prośbą, by przypomniał Polakom o naliczeniu kapitału emerytalnego" - mówi minister pracy Jolanta Fedak. Jej resort przygotuje też zmiany w prawie, które ułatwią i przyspieszą jego naliczanie.
Listy od ZUS dostanie blisko 4 mln Polaków, bo tyle osób do tej pory nie ma naliczonych składek sprzed reformy z 1999 roku.
1: matma z IP: 83.30.78.* (2011-07-29 08:32)
Ludzie wiedzą,że zostali oszukani przez rządy przede wszystkim przez PO i dlatego rezygnują prawie z wszystkiego, są obojętni na to co się stanie. Nie dziwię się-tak źle jeszcze nie było.
2: POlityczni złodzieje okradli pracujących w niebezp z IP: 84.234.1.* (2011-07-29 11:17)
-cznych warunkach pracy ,zniszczyli zaufanie do systemu ,rozgrabili bezprawnie prywatna własność zgromadzoną w NFI,doprowadzili do ruiny ZUS a teraz mrugają okiem !!
3: Osioł z IP: 85.221.208.* (2011-07-29 12:27)
Emerytury
4: A3D z IP: 78.9.78.* (2011-07-29 14:21)
Znaczy się, że co? Że przez 10 lat pobierania emerytury ZUS zmniejszy ją o 1,500 złotych? Brutto? 150 złotych rocznie, a więc około 10 złotych miesięcznie?
Tak wynika z "logiki" tekstu ;)
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.