Szpitale coraz ostrzej walczą o kontrakty z NFZ. Dla nich pieniądze z funduszu to podstawowe źródło utrzymania. Ten jednak w ramach tzw. konkursów część ofert odrzuca, twierdząc, że wybiera tylko najlepsze, czyli takie, które pacjentom zapewniają odpowiedni standard leczenia.

Problem w tym, że przegrani, chcąc dochodzić swoich racji w postępowaniu odwoławczym, nie mogą zapoznać się z ofertą przedstawianą przez konkurenta. W efekcie nie wiedzą, dlaczego przegrali i w czym ich propozycja była gorsza od tych wybranych przez NFZ.

To, że fundusz nie musi ujawniać świadczeniodawcom warunków ofert przedstawionych przez konkurentów, potwierdził również Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). W wyroku z 16 marca br. którego uzasadnienie zostało właśnie opublikowane w bazie orzeczeń sądów administracyjnych (sygn. akt II GSK 264/10), uznał, że oferentowi nie przysługuje prawo zapoznania się z propozycjami innych uczestników postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Podyktowane to jest ochroną danych osobowych i tajemnicą handlową.

Sprawa dotyczyła niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej, który walkę o kontrakt z NFZ przegrał z innym publicznym szpitalem. Dlatego złożył odwołanie, w którym domagał się zapoznania z dokumentacją postepowania konkursowego. Żądał również szczegółowego określenia liczby punków przyznanych oferentom. Dyrektor oddziału NFZ jednak odmówił. Sprawa trafiła więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który przyznał rację skarżącemu. NFZ jednak odwołał się od tego wyroku. Ostatecznie sprawa trafiła do NSA. Ten poparł stanowisko funduszu.

– Strona odwołująca się może wykazać naruszenie przepisów postępowania bez posługiwania się ofertą konkurencyjnego świadczeniodawcy – uzasadniał Jacek Kluza, sędzia sprawozdawca.

Wyrok NSA spowodował burzę negatywnych komentarzy ze strony środowiska medycznego.

– Postępowanie konkursowe dotyczy środków publicznych. Dlatego nie ma innego sposoby kontroli ich wydatkowania jak zapewnienie jawności konkurencyjnych ofert – mówi Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych.

Podobnego zdania jest również samorząd lekarski. Wątpliwości co do zasadności wyroku zgłaszają też prawnicy.

– Odmowa udostępnienia stronie pełnych akt sprawy godzi w istotę postępowania odwoławczego i ogranicza możliwość uzyskania ochrony prawnej – mówi Michał Paprocki, radca prawny z kancelarii prawnej Chmaj i Wspólnicy.

Dodaje, że zasada jawności ofert obowiązuje w procedurze zamówień publicznych.

NFZ nie zamierza zmieniać swojej dotychczasowej praktyki. Wyrok NSA upewnił go, że jego postępowanie w sprawie zawierania umów ze świadczeniodawcami jest prawidłowe.

– Orzeczenie jednoznacznie wskazuje, że w trakcie postępowania oferentowi nie przysługuje prawo zapoznania się z ofertami innych uczestników – mówi Magdalena Stawarska z biura prasowego NFZ.

46,7 tys. umów zawarł NFZ ze świadczeniodawcami w 2010 roku

56,6 mld zł wyda w tym roku NFZ na świadczenia zdrowotne