– Pielęgniarki i położne muszą mieć więcej kompetencji. Niezbędne jest również polepszenie warunków ich kształcenia. To pomoże odbudować etos tego zawodu – mówił wczoraj w Sejmie Marek Haber, wiceminister zdrowia.

Mają w tym pomóc dwa projekty ustaw – o zawodach pielęgniarki i położnej oraz o samorządzie pielęgniarek i położnych. Wczoraj odbyło się ich drugie czytanie. Ponieważ do projektów zgłoszono uwagi, ponownie skierowano je do komisji zdrowia. Niewykluczone, że jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu uda się je jednak uchwalić.

Projekt ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej przewiduje zwiększenie przywilejów dla tej grupy zawodowej. Jej przedstawiciele zyskają ochronę przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych. Przede wszystkim chodzi o zabezpieczenie ich przed agresją ze strony pacjentów. A takich przypadków jest coraz więcej. Za napaść na pielęgniarkę lub położną, która wykonuje obowiązki służbowe, będzie groziła kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do trzech lat.

Natomiast ustawa o samorządzie pielęgniarek i położnych rozszerza wachlarz kar, z jakich może korzystać sąd zawodowy. Do obecnych ma być dołączona kara finansowa – od 1 do 10 tys. zł.

Na etapie prac nad projektem pielęgniarki i położne krytykowały to rozwiązanie. Podkreślały, że doprecyzowania wymaga to, kiedy może ona być stosowana. To natomiast wymaga określenia standardów wykonywania zawodu pielęgniarek i położnych, bo często błędy przez nie popełniane wynikają np. z braków kadrowych czy sprzętowych.