Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego zmieniającego rozporządzenie w sprawie zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich. Trafił ono do konsultacji społecznych. Wejdzie w życie 1 października.

Projekt pozostawia miesięczną wysokość transzy kredytu na poziomie 600 zł. Resort nauki nie zdecydował się na jej podwyższenie, bo mogłoby to spowodować wzrost decyzji odmownych banków przy jego przyznawaniu ze względu na brak poręczenia kredytu.

Zdaniem Roberta Pawłowskiego, rzecznika praw studenta, problemem nie jest wysokość raty, ale mało elastyczne warunki jego przyznawania (student musi wziąć 600 zł nie może mniej ani więcej) oraz niewiedza studentów.

– Niewiele osób korzysta z kredytu, bo nie wie, że płaci się od nich bardzo niskie odsetki i nawet te pieniądze warto zainwestować np. na lepiej oprocentowaną lokatę, zyskując na tym – mówi Robert Pawłowski.