Ministerstwo Zdrowia już przygotowuje się do wysyłania zaproszeń do firm farmaceutycznych, których leki znajdują się na listach refundacyjnych. Chodzi o negocjacje ich cen. Producenci mają miesiąc na odpowiedź na wezwanie. Tak wynika z tzw. ustawy o refundacji cen leków, której część przepisów wchodzi dzisiaj w życie.

Przeprowadzenie negocjacji jest niezbędne, bo ustawa wprowadza tzw. urzędowe ceny leków. Te mają zacząć obowiązywać od stycznia 2012 r. Resort zdrowia liczy na to, że dzięki temu będą one tańsze, a pacjenci będą do nich mniej dopłacać. Obecnie polski chory średnio pokrywa z własnych pieniędzy 32 proc. ceny leków.

Zgodnie z ustawą o refundacji cen leków, mają one być ustalane właśnie między Ministerstwem Zdrowia a producentami leków. W imieniu tego pierwszego będą je negocjować członkowie komisji ekonomicznej. W jej skład wchodzi 12 przedstawicieli resortu oraz 5 reprezentujących prezesa NFZ. Członkiem komisji nie będzie mogła zostać osoba, która ma powiązania z szeroko pojętym przemysłem farmaceutycznym. W tym celu będzie wypełniać deklaracje o braku konfliktu interesów. Jej wzór resort zdrowia przedstawił w projekcie rozporządzenia przesłanym właśnie do konsultacji. Wypełnioną deklaracje zweryfikuje dodatkowo Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Firmy farmaceutyczne, które nie odpowiedzą na wezwanie resortu zdrowia do negocjacje cen leków lub nie porozumieją się w tej sprawie z komisją ekonomiczną, muszą się liczyć z tym, że ich produkty zostaną usunięte z wykazów refundacyjnych.

Podstawa prawna

Art. 11, art. 17 – 23, art. 41 ust. 1 – 5 i 8, art. 48 ust. 1 – 6, art. 63 pkt 26, art. 67, art. 68 ust. 2 i 3, art. 71, art. 74, art. 79 i art.80 ustawy z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spaożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.U. nr 122, poz. 696).