W różnych instytucjach Unii Europejskiej pracuje obecnie ok. 2320 Polaków. Pierwsze przeprowadzone na tak dużą skalę badanie ich opinii – na próbie 131 polskich urzędników - zwraca uwagę na kilka interesujących zagadnień, jak stan ducha Europolaków, pozycję Polski, czy szansach na kariery w UE.

Nastawienie Europolaków co do przyszłości UE jest umiarkowanie pesymistyczne. Tylko co czwarty Europolak wierzy w to, że rola UE w przyszłości wzrośnie, co trzeci uważa, że zmaleje, co dziesiąty powątpiewa, czy Unia w ogóle się utrzyma. Co czwarty nie wierzy w powodzenie Strategii Europa 2020. 66 proc. Europolaków uważa, że w Unii jest zbyt dużo biurokracji, a za mało innowacji. 72 proc. uważa, że konflikty w UE będą się pogłębiać, mniej więcej tyle wskazuje też na potrzebę silniejszego europejskiego przywództwa.

Polscy urzędnicy w unijnych instytucjach dostrzegają wpływ Polaków głównie w Parlamencie Europejskim (wpływ niezłej ekipy europosłów i polskiego szefa Europarlamentu). W innych instytucjach jest gorzej: Polska nie jest jeszcze w doświadczonych i dojrzałych strukturach kadr UE, które wpływają w istotnym stopniu na działanie Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej. Osoby, które są najbardziej widoczne w Brukseli, to od początku wejścia Polski do UE niemal ten sam zestaw nazwisk. Zbyt wolno poszerza się on o nowe osoby. Wysokie umiejętności polskich urzędników w UE nie są dostatecznie wspierane przez państwo i relacje polityczne, co utrudnia im awans.

Wschodzące gwiazdy

Polscy pracujący w strukturach UE wskazują siedem nazwisk osób, które ich zdaniem mogą w najbliższych latach zrobić największą karierę w Unii Europejskiej. Te „wschodzące gwiazdy unijnych instytucji” to:
Marta Cygan (dyrektor ds. imigracji i azylu w Dyrekcji Generalnej ds. Sprawiedliwości, Wolności i Bezpieczeństwa Komisji Europejskiej), Agnieszka Kaźmierczak (dyrektor w Departamencie Audytu Wewnętrznego Komisji Europejskiej), Maciej Popowski (wiceszef unijnej dyplomacji w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych Catherine Ashton, Inga Rosińska (kieruje gabinetem politycznym Jerzego Buzka), Piotr Serafin (wiceszef gabinetu politycznego Janusza Lewandowskiego, Komisarza UE ds. budżetu,
Agnieszka Skuratowicz (członkini gabinetu politycznego przewodniczącego Komisji Europejskiej José Barroso) Ewa Synowiec (dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce). 

Polskich urzędników unijnych o największych perspektywach kariery wyróżnia nie tylko profesjonalizm, ale również zdolność do tworzenia sojuszy i działania w wielokulturowym środowisku. Polacy Polscy dostrzegają, że aby zrobić karierę w UE potrzebne jest polityczne wsparcie – w tym ze strony krajowej polityki. Najbardziej w budowaniu swojej kariery przydają się: wykorzystanie kontaktów profesjonalnych z urzędnikami z różnych krajów (66 proc. wskazań), rekomendowanie urzędnika przez kolegów i przełożonych związane z jego kompetencjami (64 proc.), wsparcie polityczne dla urzędnika – przez posłów,
przedstawicieli rządu, Komisarza (60 proc.). 

Zadowoleni z pracy, niedoceniani w Polsce

Nieco mniej ważne, ale również istotne jest podtrzymywanie nieformalnych znajomości (42 proc.). Polscy urzędnicy unijni uważają, że wsparcie to jest obecnie za małe. A jest ono potrzebne tym bardziej, że kraje o długiej
tradycji biurokratycznej mają w Unii większy wpływ niż kraje bez takiej tradycji (tak uważa 88 proc. polskich urzędników w unijnych instytucjach). Ze starych krajów UE najmocniej wspierają swoich urzędników Francja, Niemcy i Wielka Brytania, z „nowych”: Węgry, Czechy i Estonia.

Polscy urzędnicy są zadowoleni z pracy w instytucjach unijnych (90 proc. raczej tak lub zdecydowanie tak). Główne czynniki zadowolenia z pracy to bezpieczeństwo i pewność zatrudniania (72 proc.) oraz praca w ciekawym, wielokulturowym środowisku, doceniana na równi z bezpieczeństwem (71 proc.). Na satysfakcję pracy wpływają również możliwość rozwoju (64 proc.) oraz wysokość wynagrodzenia (59 proc.). Nieco mniejsze jest zadowolenie z perspektyw kariery (52 proc. raczej lub zdecydowanie tak): to zapewne efekt powolnej, przewidywalnej ścieżki rozwoju właściwej dla unijnych instytucji, gdzie nie ma miejsca na gwałtowne skoki i nagłe awanse.

Z racji charakteru swojej pracy polscy urzędnicy w unijnych instytucjach są w niewielkim stopniu dostrzegani w Polsce. Wydaje się również, że w niewielkim stopniu dostrzegają ich również polskie władze: centralne i samorządowe. Tymczasem, choć polscy urzędnicy w UE pracują dla całej Unii, mogą być także cennym kapitałem intelektualnym dla Polski. Znają doskonale nie tylko szczegóły unijnych polityk, ale także złożone procesy podejmowania decyzji w UE oraz jej realia. 

Polska wydaje się wykorzystywać ten potencjał intelektualny i know-how w niewystarczającym stopniu. Tymczasem rosnąca złożoność w zakresie prowadzenia polityki i relacji z UE rodzi konieczność bycia bieżąco nie tylko z zagadnieniami, którymi urzędnicy UE zajmują się na co dzień, ale także praktykami i nastrojami w instytucjach UE. Relacje z polskimi urzędnikami w instytucjach UE mogą być przydatne w obu tych wymiarach – stwierdzają autorzy badania.

THINKTANK specjalizuje się w ekspertyzie z czterech obszarów: innowacyjności, komunikacji, przywództwa oraz polityk publicznych. 

Pełna prezentacja wyników badania znajduje się na stronie:
www.mttp.pl/europolacy.pdf