Zgodnie z art. 164 kodeksu pracy firma może przesunąć datę rozpoczęcia urlopu przez pracownika, gdy spełnione są dwa warunki:

● muszą wystąpić szczególne okoliczności po stronie pracodawcy (np. zamówienie do nagłej realizacji, awaria sprzętu, kontrola organów nadzoru itp.);

● nieobecność konkretnego pracownika (np. kierownika działu technicznego w przypadku awarii urządzeń produkcyjnych) spowodowałaby problemy z zapewnieniem dotychczasowego toku pracy.

W niektórych przypadkach przesunięcie terminu urlopu jest obligatoryjne. Pracodawca musi zmienić datę rozpoczęcia wypoczynku podwładnego w razie jego czasowej niezdolności do pracy wskutek choroby, odosobnienia w związku z chorobą zakaźną, powołania na ćwiczenia wojskowe lub przeszkolenie wojskowe na czas do trzech miesięcy oraz urlopu macierzyńskiego.

Pracodawca ma prawo nie tylko przesunąć termin urlopu, ale także odwołać pracownika z rozpoczętego już urlopu. Jest to możliwe, gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności nieprzewidziane w chwili rozpoczynania wypoczynku. Oceny tego, czy okoliczności uzasadniające przerwanie urlopu faktycznie zaistniały, pracownik nie może kwestionować.

Jeśli pracodawca przerwie wypoczynek podwładnego, musi pokryć koszty, jakie poniósł on w związku z odwołaniem z urlopu. Może to być m.in. koszt wykupionych wczasów, opłaconego pobytu w kwaterze prywatnej, niewykorzystanych noclegów, posiłków itp. W razie sporu między pracownikiem a pracodawcą co do zasadności zwrotu kosztów bądź ich wysokości jego rozstrzygnięcie należy do sądu pracy.