Konieczność poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych dotyczy każdej osoby, która przebywa na terytorium Polski. Wymóg ten wynika z przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepisy te określają też, że każdy musi stosować się do nakazów i zakazów organów administracji publicznej służących zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. W przypadku dzieci poddanie ich szczepieniom obowiązkowym spoczywa na rodzicach.

– Szczepienia obowiązkowe stanowią wyłom od dobrowolności poddawania się świadczeniom zdrowotnym – mówi Łukasz Sławatyniec, prawnik w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Unikanie szczepień

Może się zdarzyć, że pacjent nie zgodzi się na szczepienie obowiązkowe. W takim przypadku lekarz zawiadamia o tym właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

– Po powzięciu przez powiatowego inspektora sanitarnego informacji o uchylaniu się przez określoną osobę od wykonania obowiązkowego szczepienia może on wszcząć w tej sprawie postępowanie administracyjne i wydać decyzję nakazującą poddanie się szczepieniu – wyjaśnia Paweł Mackus, prawnik w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy. Dodaje on, że jeśli osoba, do której skierowano decyzję, nadal nie podda się obowiązkowemu szczepieniu, organ może wszcząć tzw. postępowanie egzekucyjne w administracji. W ramach tego postępowania organ może stosować sankcje finansowe, a także przymus bezpośredni.

Przymus bezpośredni

Zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, środki przymusu bezpośredniego mogą zostać zastosowane, jeżeli podejrzewa się u niej chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną lub została ona już rozpoznana. W takiej sytuacji można przytrzymywać, a nawet unieruchomić daną osobę, by móc podać jej szczepionkę lub leki.

Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego lekarz uprzedza o tym pacjenta. Lekarz nie musi jednak sam siłować się z pacjentem, który jest chory, a nie chce przyjąć leku lub szczepionki. O pomoc może poprosić np. policję. To, czy pacjent zostanie przytrzymany lub unieruchomiony np. za pomocą pasów, zależy od sytuacji. Lekarz wybiera taką metodę, która jest dla chorego najmniej uciążliwa.

Kara grzywny

Jeżeli osoba nie jest jednak chora na chorobę zakaźną, ani nie ma takiego podejrzenia, to nie można wykluczyć innych sposobów, które mogą wymusić poddanie się obowiązkowemu szczepieniu.

– Niepoddanie się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej (również w odniesieniu do dziecka) jest wykroczeniem i podlega karze grzywny do 1500 zł – zauważa Łukasz Sławatyniec.

Karę taką przewiduje kodeks wykroczeń. Z tym, że Łukasz Słatwatyniec wskazuje, że przed sądem pacjent lub rodzic może próbować wyłączyć odpowiedzialność za wykroczenie. Tak może być w sytuacji skorzystania przez pacjenta z ustawowego prawa odmowy poddania się zabiegowi, w sytuacji gdy taka odmowa uzasadniona jest np. względami religijnymi.

Różnica między przytrzymaniem a unieruchomieniem

Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem siły fizycznej. Natomiast przymus w postaci unieruchomienia jest dłużej trwającym obezwładnieniem z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa. To rozwiązanie może być stosowane przez cztery godziny. Tylko w razie potrzeby może być przedłużone na następne 6-godzinne okresy. Z tym, że przymus ten nie może w sumie trwać dłużej niż 24 godziny.

Podstawa prawna

Ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. nr 234, poz. 1570 z późn. zm.).