statystyki

Nieformalne dni próbne, zaniżanie wysokości pensji - co drugi pracodawca łamie prawo pracy

autor: Łukasz Guza09.06.2011, 03:00; Aktualizacja: 09.06.2011, 12:37

Co drugi skontrolowany w ubiegłym roku pracodawca naruszył przepisy dotyczące legalności zatrudnienia. Firmy nadal stosują np. bezpłatne dni próbne i nie wykazują w umowie rzeczywistego wynagrodzenia.

Reklama


Reklama


Pracodawcy tną koszty pracy dzięki bezprawnemu obchodzeniu przepisów. W ubiegłym roku 47 proc. z ponad 23 tys. firm skontrolowanych przez Państwową Inspekcję Pracy łamało przepisy o legalności zatrudnienia. W co szóstym przedsiębiorstwie zdarzało się, że pracodawca nie potwierdzał na piśmie umowy o pracę. W co czwartym nieprawidłowo zgłaszano pracowników do ubezpieczenia społecznego. O 12 proc. wzrosła liczba osób, które w ogóle nie zostały zgłoszone do ZUS (2,8 tys.), a o 22 proc. – liczba nieterminowych zgłoszeń do ubezpieczenia (15,2 tys.).

– Firmy decydują się na łamanie przepisów, bo zatrudnienie na czarno umożliwia im ograniczanie kosztów związanych z opłaceniem składek i podatku, a także tych związanych np. z koniecznością przeprowadzenia szkoleń bhp lub opłaceniem badań lekarskich – mówi Agnieszka Waszczyk, prawnik z Kancelarii Wilczak i Wspólnicy.

Podkreśla, że takim przypadku pracownicy nie muszą też liczyć się z przepisami dotyczącymi np. czasu pracy lub ochrony przed zwolnieniem.

Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że firmy nadal starają się też obchodzić przepisy kodeksu pracy. Na przykład stosują nieformalne okresy próbne, czyli przez kilka dni lub tygodni zatrudniają osobę bez żadnej umowy, po to aby sprawdzić jej przydatność do pracy.

– Często zdarza się to np. w branży handlowej. Osoby, które podjęły takie zatrudnienie, zgłaszają się do nas zazwyczaj dopiero, gdy za swoją pracę nie dostaną wynagrodzenia – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

Podkreśla, że wówczas trudno jest udowodnić nielegalne działanie firmy. Zazwyczaj dba ona o to, aby niemożliwe było wykazanie pracy takiej osoby (np. nie ma ona zazwyczaj swojego loginu w kasach fiskalnych, co pomogłoby ustalić, czy rzeczywiście pracowała w firmie). Trudno też uzyskać opinie świadków, jeśli są nimi pracownicy firmy.

Zdaniem PIP pracodawcy stosują także inne metody obchodzenia przepisów. W umowie potwierdzają że pracownik zarabia płacę minimalną, a do ręki wypłacają mu znacznie większe kwoty. Podatki i składki są wtedy odprowadzane tylko od najniższej pensji. Podobnie zdarza się, że strony zawierają umowę o pracę np. na pół etatu, a pracownik wykonują ją w rzeczywistości dłużej i otrzymuje do ręki wyższe wynagrodzenie niż to wskazane na piśmie.

– Takie przypadki bardzo trudno udowodnić, bo na takie warunki pracy i łamanie przepisów godzą się sami pracownicy. Nie są oni zainteresowani ujawnianiem takich sytuacji – mówi Krzysztof Sudoł.

Obchodzenie prawa ułatwiają same przepisy. Umowę o pracę można bowiem zawrzeć na piśmie najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy. W razie kontroli pracodawcy zatrudniający osoby na czarno mogą twierdzić, że to ich pierwszy dzień w pracy i właśnie chcą podpisać z nimi umowy. Jak podkreśla PIP, w takiej sytuacji udowodnienie procederu nielegalnego zatrudnienia jest praktycznie niemożliwe.

212 tys. pracowników zostało sprawdzonych pod kątem legalności zatrudnienia

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • rewizor(2011-06-09 07:32) Odpowiedz 00

    Temat jak-co ujawniają kontrole P.I.P.-można napisać w niezmienionej formie za 10 lat,bo nic się nie zmienia.Kontrole przeprowadza się aby wyeliminować istniejące patologie a nie o nich informować.Tylko co oczywiste u nas zamienia się w abstrakcję.Łatwo powiedzieć trzeba zmienić, tylko w mordę, jak to zrobić-myślą sobie urzędnicy

  • aa(2011-06-09 09:24) Odpowiedz 00

    Oczywiście, że to prawda, że pracodawcy kombinują, jak mogą, zatrudniają na czarno, zaniżają pensję itp. Z drugiej strony jednak nawet GP kiedyś napisała, że z zatrudnieniem choćby jednego pracownika wiąże się "lawina obowiązków" dla pracodawcy. No, choćby: zawrzeć umowę na piśmie, zgłosić do ZUS, jeśli to jest pierwszy pracownik to zawiadomić PIP i PIS (Państwową Inspekcję Sanitarną!), skierować na badania wstępne, przeszkolić w zakresie bhp (żeby to zrobić, trzeba najpierw samemu skończyć kilkudziesięciogodzinne szkolenie bhp dla pracodawców!), zaprowadzić ewidencję czasu pracy, zaprowadzić akta osobowe, mieć wewnętrzną politykę w zakresie ochrony danych osobowych (ciekawe, że ustawa o ODO nakłada taki obowiązek tez na prywatne firmy!), wyposażyć pracownika w odzież ochronną i roboczą, wyznaczyć osobę do pierwszej pomocy, zebezpieczyć pomieszczenia sanitarne, socjalne, wodę do picia, pala... a nie - przepaszam - palarni już podobno nie trzeba, ale... na pewno nie wszystko wymieniłem (aha, regulamin pracy jeśli jest 5 pracowników!). Jak ma sobie z tym wszystkim poradzić np. ktoś, kto ma mały sklepik i potrzebuje zatrudnić kilku pracowników? A więc każdy kombinuje, jak może. Gdyby każdy zatrudniający pracownika wziął sobie to wszystko - jak to się mówi - do serca i usiłował spełnić te wszystkie wymagania, to zapewne wielu przedsiębiorców nie zatrudniałoby w ogóle, albo bardzo wzrosłoby zatrudnianie na czarno. A więc, jak w wielu innych dziedzinach, bawimy się w ciuciubabkę: tworzymy formalnie bardzo surowe prawo, a później po cichu tolerujemy, że mało kto, tego przestrzega. Podobnie jest w przypadku zarządzania ruchem drogowym: stawiamy na prostej drodze ograniczenie do 40-tki i... tylko kasować mandaty, a prawdziwi piraci, np. szaleńcy na 2 kółkach tylko się z tego śmieją, bo ich nikt jakoś nie ruszy. I... możemy sobie głosować, na kogo chcemy, nie będzie lepiej, zresztą wiele z tych obostrzeń wynika z prawa unijnego, czyli ciuciubabki ciąg dalszy. Tu by musiał rządzić ktoś o poglądach J.K.Mikke, żeby to wszystko odformalizaowć, a wiele spraw uregulowanych przez prawo pozostawić do swobodnego rozstrzygnięcia pomiędzy stronami, ale na to nie ma szans.

  • wjw(2011-06-09 09:00) Odpowiedz 00

    Oczywiście próbne dni bez żadnej zapłaty.

  • kanarek(2011-06-09 12:28) Odpowiedz 00

    takich pracodawców jest z 80% a nie 50%, autor artykułu jest zbyt wielkim optymistą ;)

  • werty(2011-06-09 12:32) Odpowiedz 00

    dokładnie "aa" a potem na starość płakać jaką dostaniemy emeryturę

  • iwa(2011-06-09 16:29) Odpowiedz 00

    A może zamiast sie zastanawiać jaką emeryturę dostaniemy sami sobie odkladajmy,przecież pracodawca jeśli zatrudnia na czarno to płaci,i wiadomo że trzeba odkładać,więc trochę sami jako pracownicy zacznijmy myśleć o sobie.

  • A3D(2011-06-09 18:38) Odpowiedz 00

    - Czujemy żal i olbrzymią tęsknotę. Bardzo brakuje nam ich obu - mówią mieszkańcy Letnicy. W wypadku podczas prac budowlanych w okolicy Wrocławia zginęli Mateusz i Michał. Byli lubiani i oni wszystkich lubili.
    Kropi deszcz, z oddali dobiegają grzmoty zbliżającej się burzy. Na dworze szaro. W środę wieczorem na dziedzińcu remizy w Letnicy stoi około 30 osób. Wszyscy smutni. - Straciliśmy dwóch wspaniałych ludzi - mówią zebrani letniczanie. Niektórzy płaczą. - Bo jak tu nie płakać, przecież łzy same cisną się do oczu. Zginęło dwóch wspaniałych ludzie - mówi Marek Procz.

    Tragedia wydarzyła się w poniedziałek w okolicy Wrocławia. Mateusz i Michał pracowali w wykopie na budowie. Na cztery metry głębokim, na dwa szerokim. - Nagle zawaliła się jedna ze ścian wykopu, mężczyźni zostali zasypani. Ruszyła akcja ratunkowa. - Odkopywanie dwóch młodych ludzi trwało dwie godziny - informuje Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. To o wiele za długo. Letniczanie nie mieli żadnych szans, zginęli pod zwałami ziemi.

  • emeryt(2011-06-09 19:41) Odpowiedz 00

    Ja już jestem na emeryturze ale nigdy nie powiedziałem złego słowa na związki zawodoww,które w zakładach pracy pilnowały aby pracodawca nie łamał zapisów kodeksu pracy.Ale teraz nikt nie chce należeć do zwiazków więc prywaciarze to wykorzystują i pracownicy muszą sami walczyć o swoje.
    Widać z jakim skutkiem.

  • mk(2011-06-09 22:20) Odpowiedz 00

    Jest to zatrwazajace, ze Inspekcja Pracy jest zupelnie bezsilna na oszustwa pracodawcow. Jest wiele drog zeby udowodnic wine pracodawcy, ale do tego trzeba znac przepisy prawa, miec odwage stawic im czola i czasami byc bezwzglednym stosujac prawo, zeby bylo to przestroga dla innych pracodawcow, a tego pracownikowm Inspekcji Pracy brakuje. Pokazuja problem, a nie znaja sposobow, zeby temu przeciwdzialac. Inspekcjo Pracy w jakich wy czasach zyjecie...

  • emeryt in spe(2011-06-10 05:07) Odpowiedz 00

    PIP nie jest bezsilna-PIP jest na usługach pracodawców /czytaj : kapitału/

  • _autor(2011-06-10 13:34) Odpowiedz 00

    PIP nie jest służbą operacyjną i legalnośc zatrudnienia bada w większości tylko w papierach. Sporadyczne akcje z Policją czy Strażą Graniczną nie powodują poprawy w tym zakresie. Ludzie pracujący "na czarno", choć w Polsce taki termin nie istnieje, sami boją się coś mówić bo przecież w swoim środowisku potem nie znajdą żadnej pracy. Rozwiązania ustawowe muszą pozwalać jednoznacznie ustalać kto od kiedy pracuje, na jakich warunkach i za ile. Nie ma w obecnym sejmie posła, który zajmował by sie tą sprawą skutecznie. Możliwa jest sytuacja, że PIP wykonując kontrole jednoosobowo, a takie sa w 99% niec nie może zrobić jak osoba pracująca sama oddali się z miejsca wykonywania pracy lub w czasie kontroli nie udzieli żadnych informacji. Teoretyczne zagrożenie karą takiej osoby jest mrzonką.

  • Cukiernik(2011-11-29 19:39) Odpowiedz 00

    To jest straszne co sie dzieje!!! W firmie której pracuje pracownicy zgodzili sie na to aby obniżyć nam ZUS aby postawić firmę na nogi. Niestety obróciło sie to przeciwko nam bo teraz pracodawca straszy nas, że druga część wypłaty, ta do ręki, to nasza premia uznaniowa, którą możemy w każdej chwili stracić. Ludzie żyją w niepewności z dnia na dzień czy będą mieli za co żyć. A mowa tu o nie małej grupie ludzi. Nikt nam nie pomoże, jesteśmy bezsilni, tylko kulka w łeb!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane