Polak, który nabędzie prawo do australijskiej emerytury, może ją otrzymywać w Polsce, pod warunkiem że złoży wniosek do tamtejszego organu rentowego, aby za pośrednictwem banku zagranicznego wpłacał ją do banku w Polsce. Wielu uprawnionych nie zdaje sobie jednak sprawy, że w takim przypadku emerytura jest zmniejszona o kwotę składki zdrowotnej i zaliczkę na podatek dochodowy. Taka praktyka, jak wyjaśniają ZUS i Ministerstwo Finansów, jest zgodna z prawem.

Osoby, które pobierają emeryturę w Polsce podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Tak wynika z art. 66 ust. 1 pkt 16 ustawy z 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027, ze zm.). ZUS potrąca składkę zdrowotną od emerytury krajowej. To samo robi bank, kiedy wypłaca uprawnionemu emeryturę zagraniczną, na przykład z Australii. Potrąca on składkę od zagranicznego świadczenia niezależnie od tego, czy osoba je pobierająca otrzymuje jeszcze dodatkowo polską emeryturę, jaka jej się należy na podstawie okresów zatrudnienia w kraju. Instytucja bankowa nie potrąca natomiast składki emerytalnej i rentowej.

Z kolei kwestię opodatkowania emerytury australijskiej reguluje art. 18 ust. 1 umowy między Polską a Australią w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu (Dz.U. z 1992 r. nr 41, poz. 177). Zgodnie z nim emerytury wypłacane osobie mającej miejsce zamieszkania w jednym z tych dwóch państw podlegają opodatkowaniu tylko w nim.

– Zatem australijska emerytura wypłacana osobie mającej miejsce zamieszkania w Polsce podlega opodatkowaniu wyłącznie w Polsce – mówi Małgorzata Brzoza z Ministerstwa Finansów.

Bank w Polsce, do którego trafia emerytura z Australii, musi pobrać od niej miesięczne zaliczki. Taki obowiązek nakłada na niego art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy z 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. 10.51.307 ze zm.).