Dzienny opiekun jest osobą, która może zajmować się maksymalnie pięciorgiem dzieci, w swoim mieszkaniu lub lokalu użyczonym przez gminę. Szczegółowe zasady jego zatrudniania są zawarte w ustawie z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz. U. nr 45, poz. 235). Zgodnie z nimi wójt, burmistrz lub prezydent miasta podpisuje z dziennym opiekunem, który jest wybierany w konkursie, umowę o świadczenie usług. Są w niej określone m.in. godziny sprawowania opieki, jego obowiązki oraz wysokość wynagrodzenia. Jednak maksymalna wysokość pensji opiekuna oraz zasady jej ustalania muszą być określone w uchwale rady gminy.

– Ustawa nie wskazuje jednak, jak powinno być zapewnione zastępstwo, gdy dzienny opiekun nie może sprawować opieki np. z powodu choroby lub urlopu – mówi Robert Lis, naczelnik wydziału spraw społecznych i mieszkaniowych Urzędu Miasta w Kaliszu.

O wyjaśnienie tej kwestii „DGP” poprosił Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Resort tłumaczy, że oprócz umowy z dziennym opiekunem gmina podpisuje ją też z rodzicami dzieci odnośnie do objęcia ich opieką (bo są oni zobowiązani do ponoszenia opłat za pobyt i wyżywienie dzieci). To w umowie powinny być zawarte postanowienia dotyczące sytuacji, gdy dzienny opiekun nie może zajmować się dziećmi. Dodaje, że postanowienia te mogą przewidywać zarówno konieczność zapewnienia zastępstwa w trakcie jego nieobecności, jak i konieczność zapewnienia w tym czasie opieki nad dzieckiem przez rodzica. Zdaniem resortu gmina może też zastosować analogiczne zasady jak w przypadku żłobków lub przedszkoli.

– Przygotowujemy właśnie warunki konkursowe dotyczące wyboru dziennego opiekuna. Zawarty jest w nich warunek, że kandydat na opiekuna musi wskazać inną osobę – wolontariusza, który będzie mu pomagał w opiece i będzie mógł go zastąpić – mówi Bogdan Jaskołd, dyrektor biura polityki społecznej UM Warszawy.

Dodaje, że dłuższą nieobecność, np. urlop, dzienny opiekun będzie musiał uzgodnić z rodzicami.

– Takim awaryjnym rozwiązaniem może też być czasowe umieszczenie dzieci w żłobku – mówi Czesława Winecka, naczelnik wydziału ochrony zdrowia i pomocy społecznej UM w Zabrzu.