Od roku obowiązują zmienione przepisy rozporządzenia w sprawie szczepień. Zgodnie z nimi szczepionki zalecane (czyli nieobowiązkowe) pacjenci sami kupują w aptekach. Lekarze nie mają żadnego wpływu na to, w jakich warunkach są one przechowywane przez pacjentów, zanim trafią do przychodni. Brak zachowania tzw. zimnego łańcucha, czyli procedur związanych z przechowywaniem i transportem szczepionki powoduje, że wielu pacjentów musi je wyrzucać. Tym samym narażają się na stratę często kilkuset złotych.

Lekarze rodzinni powołują się na porozumienie podpisane w grudniu 2010 r. z minister zdrowia. Zobowiązała się wtedy ona do podjęcie niezwłocznie działań zmierzających do przywrócenia możliwości wykonywania szczepień zalecanych zakupionych bezpośrednio przez przychodnię. Bez efektu.

Dlatego od 18 maja zarząd FPZ zlecił swoim członkom wykonywanie szczepień wyłącznie przy wykorzystaniu szczepionek dostarczanych przez stacje sanitarno-epidemiologiczne.