• Według szacunków GP kwota bazowa służąca do wyliczania emerytur i rent wzrośnie od marca o około 180 zł
  • Osoby, które chcą się ubiegać o świadczenie w ZUS, powinny wstrzymać się ze złożeniem wniosku
  • Najpóźniej 11 lutego Główny Urząd Statystyczny ogłosi wysokość tegorocznej kwoty bazowej

ANALIZA

Ze względu na bardzo szybki wzrost płac i wprowadzoną od lipca ubiegłego roku obniżkę składki rentowej, obowiązująca od marca tego roku kwota bazowa może być zdecydowanie wyższa niż obecnie. Szacujemy, że wzrośnie z 2059,92 zł do około 2240 zł. Przyznawane po 29 lutego tego roku świadczenia będą więc wyższe.

Wszyscy, którzy mają zamiar przejść na emeryturę lub rentę, powinni wstrzymać się ze złożeniem wniosku do ZUS przynajmniej do czasu ogłoszenia przez GUS nowej kwoty bazowej. Jeśli wniosek wpłynie do Zakładu do końca lutego, wyliczy on świadczenie ze starą, niższą kwotą. Jeśli wpłynie w marcu, świadczenie będzie wyliczone z nową kwotą.

Jak to się liczy

Zgodnie z art. 19 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.), kwota bazowa jest równa 100 proc. przeciętnej płacy (brane jest pod uwagę tzw. wynagrodzenie w gospodarce narodowej), które jest pomniejszone o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenia społeczne.

GUS, ogłaszając więc co roku (do 7 dnia roboczego lutego) wysokość kwoty bazowej, odejmuje od średniej płacy faktycznie opłacone składki na ubezpieczenia społeczne, które finansuje za siebie pracownik. Jest to połowa składki emerytalnej (9,76 proc. pensji), do lipca 2007 r. była to połowa składki rentowej (tj. 6,5 proc. pensji), a w okresie lipiec - grudzień 3,5 proc. pensji oraz składka chorobowa (2,45 proc.).

Wyjątkowy 2007 rok

Wysokość kwoty bazowej, którą GUS ogłosi w lutym (będzie obowiązywać od marca tego roku) będzie zależeć od wzrostu płac w 2007 roku i składek, jakie opłacili za siebie ubezpieczeni. A 2007 rok był zarówno pod jednym, jak i drugim względem wyjątkowy.

Po pierwsze, bardzo szybko rosły w tym czasie płace. Ministerstwo Finansów szacuje, że przeciętne wynagrodzenie, jakie brane jest pod uwagę przy wyliczaniu kwoty bazowej, wyniesie w 2007 roku 2684 zł. W 2006 roku wynosiło 2477,23 zł. Wzrosło więc w 2007 roku o prawie 8,5 proc. Dla porównania, rok wcześniej, tj. w 2006 roku (w porównaniu z 2005 rokiem) wzrosło o niespełna 4,1 proc.

Po drugie, zmniejszy się też kwota składek, jakie trzeba będzie odjąć od kwoty wynagrodzenia. Ze względu na obniżkę składki rentowej ubezpieczeni wpłacili do ZUS mniej pieniędzy. To kolejny powód, dla którego kwota bazowa będzie wyższa.

Szacujemy, że wzrośnie ona do kwoty około 2240 zł. Stanie się tak dzięki uwzględnieniu ponad 8-proc. wzrostu płac oraz obniżenia składki rentowej. Jak sprawdziliśmy, w ubiegłych latach kwota bazowa rosła niemal w takim samym tempie jak płace za rok poprzedni (patrz infografika).

Podwójny wpływ

Wysokość kwoty bazowej ma istotny wpływ na wysokość świadczeń.

Decyduje po pierwsze, o wysokości tzw. części socjalnej emerytury. Otrzymuje ją każda osoba, której ZUS przyznaje prawo do świadczenia. Wynosi 24 proc. kwoty bazowej. Obecnie jest to 494,38 zł. Jeśli kwota bazowa wzrośnie od marca o około 180 zł, każda osoba, która wstrzyma się ze złożeniem wniosku do ZUS, zyska od razu ponad 40 zł miesięcznie. 24 proc. z kwoty 2240 zł daje 537 zł.

Wysokość kwoty bazowej decyduje też istotnie o wysokości tzw. podstawy wymiaru świadczenia. ZUS wylicza ją, mnożąc obliczony wcześniej wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury (czyli stosunek zarobków wnioskodawcy w wybranych przez niego latach do przeciętnych wynagrodzeń w tych latach) przez tę kwotę.

Przy obliczaniu części socjalnej emerytury, jak i podstawy wymiaru ZUS stosuje kwotę bazową obowiązującą w dniu zgłoszenia wniosku o świadczenie. Jeśli więc ktoś złoży do ZUS wniosek o świadczenie w lutym, to ZUS wyliczy je ze starą kwotą bazową, co spowoduje, że będzie ono niższe.

Złożenie do ZUS wniosku w marcu gwarantuje więc, że świadczenie będzie wyższe. Trzeba jednak pamiętać, że świadczeniobiorca poniesie stratę, bo nie otrzyma lutowej emerytury. ZUS zacznie ją bowiem wypłacać od marca. Wyższa kwota emerytury może więc dopiero po dłuższym czasie zrekompensować nieprzyznanie jej za poprzedni miesiąc. Po drugie, świadczenie przyznane w lutym zostanie w marcu zwaloryzowane (wskaźnik dla świadczeń przyznanych w okresie marzec 2007 - luty 2008 wyniesie około 3,6 proc.), a przyznane w marcu nie będzie podlegać waloryzacji.

Ile można zyskać

Według naszych wyliczeń osoba, która przez okres służący jej do wyliczenia emerytury (10 lub 20 lat) zarabiała średnią pensję, przepracowała 30 lat, ma też cztery lata nieskładkowe (np. okresy nauki) zyska na tym, że złoży do ZUS wniosek o emeryturę w marcu, a nie w lutym 118,5 zł miesięcznie. Jej emerytura w lutym wyniosłaby prawie 1356 zł, a w marcu wyniesie prawie 1474 zł.

Więcej - ponad 193 zł miesięcznie - zyska osoba, która legitymuje się takim samym stażem ubezpieczeniowym, ale zarabiała lepiej, tj. 200 proc. średniej krajowej. Jej świadczenie wyniesie w marcu 2410 zł, a w lutym wyniosłoby 2216 zł.

Wzrost kwoty bazowej jest też istotny dla osób otrzymujących obecnie świadczenia z ZUS, które równocześnie dorabiają. Jeśli jakaś osoba po przyznaniu emerytury nadal była zatrudniona i osiągała dochód, może wystąpić do ZUS o przeliczenie świadczenia z zastosowaniem nowej kwoty bazowej. Przeliczenie nastąpi, gdy emeryt pozostawał w ubezpieczeniu po ustaleniu prawa do świadczenia, a do ponownego ustalenia podstawy wymiaru wskaże zarobki uzyskane po jego przyznaniu. Warunkiem jest jednak, że obliczony na nowo wskaźnik podstawy wymiaru świadczenia będzie wyższy od wyliczonego poprzednio. Do obliczenia wysokości emerytury można więc przyjąć albo zarobki z dziesięciu kolejnych lat (wybranych z ostatnich 20 lat przed rokiem zgłoszenia wniosku o ponowne ustalenie wysokości świadczenia), albo zarobki z okresu 20 lat przypadających przed tą datą, wybranych z całego okresu ubezpieczenia. Przy przeliczaniu wysokości emerytury w ten sposób, ZUS zastosuje kwotę bazową obowiązującą w dacie zgłoszenia wniosku o przeliczenie.

Na wyższej kwocie bazowej mogą też zyskać osoby, które po rencie lub po skorzystaniu z wcześniejszej emerytury przechodzą na emeryturę po uzyskaniu wieku emerytalnego. Jeśli od momentu przyznania poprzedniego świadczenia przepracowały 30 miesięcy, mogą ubiegać się o to, aby część socjalna emerytury była wyliczona według nowej kwoty bazowej.

Warto pracować

Można się spodziewać, że kwota bazowa będzie w następnych latach rosła, gdyż jest pochodną wynagrodzeń. A nie zapowiada się, aby polska gospodarka przeżyła kryzys, który zahamowałby ich wzrost. Osoby, które mogą już w najbliższym czasie przejść na emeryturę, powinny więc rozważyć, czy nie warto pozostać na rynku pracy, żeby mieć dłuższy staż ubezpieczeniowy.

Z kolei przy wyliczaniu emerytur z nowego systemu emerytalnego (poza emeryturami mieszanymi) nie będzie się już brało pod uwagę kwoty bazowej. Wysokość emerytury będzie zależeć od kapitału zgromadzonego na emeryturę (w ZUS i OFE) i momentu przejścia na świadczenie.

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor.pl