Wg niektórych prognoz do 2020 r. liczba polskich studentów spadnie o jedną trzecią. Taka perspektywa spędza sen z powiek rektorów i wykładowców, bo wielu z nich może po prostu stracić pracę. Nadchodzący niż demograficzny grozi wręcz zamknięciem niektórych placówek.

Stąd poszukiwania koła ratunkowego, którym mają być zagraniczni studenci. Uczelnie rozpoczęły kampanie promocyjne poza Polską. Oprócz krajów ościennych, głównie zza wschodniej granicy, akcja jest prowadzona także w USA, Kanadzie, a nawet Chinach. Wszystko po to, by zachęcić młodych ludzi do zdobywania wiedzy w Polsce.

Aktualnie na 1,9 mln wszystkich studentów w Polsce, tylko 17 tys. to obcokrajowcy - czytamy w "Rzeczpospolitej".