Jednym z zadań, które na wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast nakłada tzw. ustawa żłobkowa, jest sprawowanie nadzoru nad żłobkami, klubami dziecięcymi oraz dziennymi opiekunami w zakresie warunków i jakości świadczonej opieki. Taki nadzór jest sprawowany na podstawie planu nadzoru przyjętego przez radnych gminy w uchwale przez osoby działające z upoważnienia.

Niektóre samorządy, m.in. Nowy Sącz, Kobylnica, Kraków, Bielsko-Biała podjęły już uchwały w tej sprawie. Określają one, że obowiązkowa kontrola, zarówno w prywatnych, jak i gminnych placówkach opieki, będzie przeprowadzana raz do roku.

– Jedna kontrola w ciągu roku wystarczy, zwłaszcza, że ustawa przewiduje, iż w przypadku zgłoszenia do nas informacji o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu żłobka lub klubu dziecięcego przeprowadzane są kontrole doraźne – mówi Grzegorz Chochla, dyrektor wydziału zdrowia i polityki społecznej urzędu miasta w Nowym Sączu.

Większość uchwał przewiduje też, że pierwsza kontrola będzie przeprowadzana w ciągu miesiąca od zarejestrowania żłobka, klubu dziecięcego lub zatrudnienia dziennego opiekuna.

– Ma ona przede wszystkim sprawdzić organizację pracy w żłobku i czy nadany statut jest prawidłowy – tłumaczy Jadwiga Starnawska-Kasprzyk, kierownik referatu zdrowia urzędu miasta w Krakowie.

Dodaje, że jeszcze przed wpisaniem do rejestru żłobka lub klubu dziecięcego gmina wizytuje lokal, aby ocenić, czy zapewnia higieniczne i bezpieczne warunki przebywania dzieci.

W przypadku gdy kontrola gminy wykaże nieprawidłowości, podmiot prowadzący żłobek lub klub dziecięcy będzie zobowiązany do ich usunięcia w wyznaczonym przez kontrolera terminie. Aby sprawdzić, czy zalecenia te zostały wykonane, gmina może przeprowadzić dodatkową kontrolę.