Już w lutym rząd miał opracowany alternatywny plan zwolnień w administracji. Jego realizacja spowoduje zwolnienie 20 tys. osób w administracji - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
Publikacja: 26 maja 2011, 07:30 Aktualizacja: 26 maja 2011, 17:37
Plan powstał zaraz po tym, jak prezydent skierował ustawę o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych i niektórych innych jednostkach sektora finansów publicznych do Trybunału Konstytucyjnego. Wstrzymało to planowane zwolnienia w ciągu najbliższych trzech lat 10 proc. zatrudnionych w administracji.
W tej sytuacji rząd - jak czytamy w gazecie - zrezygnował z przygotowania specjalnych przepisów i zalecił kierownikom poszczególnych urzędów zmniejszenie zatrudnienia do poziomu z końca 2007 r. W ten sposób do września tego roku ma stracić pracę ponad 20 tys. osób.
Oprócz Kancelarii Premiera i ministerstw, redukcje mają objąć ZUS, KRUS, NFZ, wojskowe i rolnicze agencje oraz państwowe fundusze.
1: soplica z IP: 93.105.142.* (2011-05-26 08:45)
A jakie podstawy prawne będą na wypowiedzeniach? Polecenie premiera? Żart! Aby zwolnić w urzędzie trzeba mieć dobre i uzasadnione podstawy. Inaczej zwalniani wygrają w każdym sądzie. I jeszcze jedno! Jeżeli zatrudnienie ma wrócić do stanu z 2007 roku to należy zwolnić wszystkich przyjętych za czasów rządów PO :-)
2: I-23 z IP: 83.15.204.* (2011-05-26 09:01)
@sopilica: fakt. zasadniczo broniloby ich posatawienie wszystkich urzedow w stan likwidacji i utworzenie w ich miejsce nowych
3: soplica z IP: 93.105.142.* (2011-05-26 09:57)
@I-23 likwidacja urzędów wiązałaby się z zwolnieniem wszystkich pracowników łącznie z dyrektorami, naczelnikami, wypłatą odpraw itd. Potem trzebaby odtworzyć struktury. Koszty przekroczyłyby prognozowane zyski z kilku lat. No chyba, że stworzonoby dla osób nie zwalnianych specjalny czasowy urząd aby na czas likwidacji przenieść je tam "z urzędu". Ale zawsze zwolniony może próbować udowodnić w sądzie, że likwidacja urzędu nastąpiła dla bieżących politycznych celów... bo tak w istocie by było.
4: Kochani z IP: 145.237.122.* (2011-05-26 12:05)
Kochani, wszystko da sie zrobic ladnie i prawie czysto. Wystarczy telefoniczne polecenie dla dyrektora generalnego urzedu, aby nie przedluzal umow zatrudnionym na czas okreslony i przekonal pracownikow - ktorzy spelniaja warunki - ze MUSZA isc na emeryture. Szef ma prawo nie przedluzac umow? Ma. Jedynie, jesli uzyje nieodpowiednich argumentow przy perswazji przyszlego emeryta moze miec problem.
Tak wlasnie odbywa sie redukcja. Nie wiem tylko skad PAP wynalazl informacje o zwolnieniach w kancelarii, poniewaz mozemy potraktowac te informacje w kategoriach zartu badz przeterminowanego horoskopu.
5: soplica z IP: 93.105.142.* (2011-05-26 12:19)
@Kochani- to jest naturalna droga redukcji zatrudnienia. Pisaliśmy raczej o zwalnianiu ludzi na stałych umowach. Co do KP, jakoś nie wierzę aby premier zredukował ilość własnych ludzi.
6: Kochani z IP: 145.237.85.* (2011-05-26 12:34)
@soplica - odnosze sie do artykulu. Na chwile obecna odbywa sie cicha, czyli telefoniczna. Jej celem jest zwolnienie kazdego, kogo juz teraz da sie zwolnic. Jak przejdzie papier w postaci ustawy o racjonalizacji, to wtedy rusza pracownikow na stalych umowach. Co do kancelarii, to tak jak pisalismy - nie pozbeda sie po pierwsze: ludzi, ktorzy ich bezposrednio obsluguja, a po drugie: miejsc pracy, jako mozliwosci do rozdysponowania i zalatwiania tych badz innych interesow.
Co do całej redukcji, trzeba wiedziec czego sie chce i jak mozna to osiagnac. Nie mozna zapominac, ze trzeba patrzec calosciowo na caly tworzony przez siebie system. W przypadku zwolnien spadnie albo ilosc wykonanej pracy, albo jej jakosc, jezeli nie zna sie realiow i ilosci zadan na poszczegolnych szczeblach.
7: Bogumił Ciborowski, bcibmc@wp.pl z IP: 213.184.17.* (2011-05-26 13:56)
Można sięgnąć do wzorów pisowskich z 2006 r. : optymalizacja w ramach restrukturyzacji lub odwrotnie, co dokonało się np. w Ministerstwie Finansów.
Ministerialni HR-owcy posłużyli się wówczas zapisami tzw. porozumienia między gendyrem ii szefami trzech związków zawodowych. Po dokonaniu czystki kadrowej wiarołomcy z kierownictwa MF natychmiast zapomnieli o umowie.
O niektórych z nich (HR-wcach) mozna powiiedzieć, że cześć ich pamięci, bo sami utracili własne etaty, ale nie o wszystkich. Może im też należą się fucking boxes
8: janek z IP: 79.110.202.* (2011-05-26 14:56)
Zwolnili by rzeczników prasowych. W administracji nie są oni nikomu potrzebni. Administracja ma wykonywać obowiązki ustawowe. Po 90 roku wszystkie urzędy administracji państwowej, jednostki samorządowe powołały rzeczników
9: :) z IP: 78.8.16.* (2011-05-26 17:33)
...jaka tam podstawa prawna... wystarczy zwykłe "bo tak".
10: Baju,baju z IP: 81.190.66.* (2011-05-26 18:54)
przedwyborcze omamianie narodu,tylko lemingi w to uwierzą.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.