Rząd chce zmienić warunki otrzymywania prawa do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy przez osoby, które skończyły 30 lat. Żeby ją uzyskać, wystarczy, że będą miały bardzo długie ubezpieczenie składkowe: kobiety – 30-letnie, mężczyźni – 35-letnie. W praktyce będzie to dotyczyło osób, które mają powyżej 50 lat. Taką propozycję zawiera rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach.

Zdaniem Aleksandry Wiktorow, byłej szefowej ZUS, a obecnie eksperta Rady Gospodarczej przy premierze, niewiele osób skorzysta z propozycji rządowej, bo trudno będzie im legitymować się tak długim składkowym stażem ubezpieczeniowym.

– Umożliwi ona jednak niektórym ludziom przejście na rentę, mimo że nie mają 5 lat ubezpieczenia w ciągu ostatnich 10 lat przed złożeniem wniosku o rentę lub licząc od dnia powstania niezdolności do pracy – mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej

Obecnie ZUS odmawia takim osobom przyznania renty. Mimo że mają wymagany przez przepisy długi okres składkowy i nieskładkowy (kobiety 20 lat, a mężczyźni 25 lat). Brakuje im jednak 5 lat ubezpieczenia w ciągu ostatnich 10 lat przed złożeniem wniosku o świadczenie.

1,19 mln osób pobierało rentę z tytułu niezdolności do pracy w marcu 2011 r.